Wypracowania.pl Unikalne i sprawdzone teksty

Granica – opracowanie, problematyka, bohaterowie

Geneza

„Granica” Zofii Nałkowskiej wydana została w 1935 r. Praca nad powieścią zajęła autorce wiele czasu - po raz pierwszy została ona wspomniana w korespondencji datowanej na rok 1932. Na jej temat autorka pisała, że będzie lepsza od dzieł, które dotychczas stworzyła, a w tym okresie cieszyła się już ona niemałym uznaniem.

W historii Zenona Ziembiewicza Nałkowska bardzo zręcznie uchwyciła najważniejsze problemy dwudziestolecia międzywojennego. Poruszyła bowiem nie tylko kwestie społeczne (coraz większe rozwarstwienie w aspekcie majątkowym), ale także psychologiczne, filozoficzne i obyczajowe. Na szczególną uwagę zasługuje podjęcie przez nią tematów dotyczących kobiet, a więc aborcji, roli społecznej, trudności spowodowanych dominującą rolą mężczyzn w życiu społecznym.

Czas i miejsce akcji

Fabuła granicy skonstruowana została na zasadzie inwersji czasowej. Czytelnik najpierw poznaje zakończenie losów Zenona Ziembiewicza, a dopiero później śledzi wydarzenia, które doprowadziły do takiego obrotu spraw.

Akcja „Granicy” toczy się w drugim i trzecim dziesięcioleciu XX wieku. Jeszcze przed I wojną światową rodzina Ziembiewiczów traci swój majątek i przeprowadza się do Boleborzy. Następnie Zenon, uzyskawszy stypendium, rozpoczyna studia w Paryżu. Po powrocie ze stolicy Francji jego kariera dynamicznie się rozwija (redaktor naczelny „Niwy”, prezydent miasta), aż do momentu przerwania jej przez Justynę Bogutówną.

Czas akcji „Granicy” nie jest jednak w pełni uporządkowany chronologicznie. Koncentrująca się na poszczególnych bohaterach narracja często przenosi się w lata dawno minione (wspomnienia postaci - np. Kolichowskiej, Bieckiej), by unaocznić czytelnikowi wpływ dawnych przeżyć na obecną sytuację.

Głównym miejscem akcji powieści Zofii Nałkowskiej jest niewielkie prowincjonalne miasteczko, w którym żyją bohaterowie (jego nazwa nie zostaje podana). Wydarzenia rozgrywają się także w Boleborzy, Warszawie, Paryżu, Chązebnej (majątek Tczewskich), Piesznie (posiadłość Olgierdowej z Tczewskich) oraz mieszczącej się na południu Europy willi Niewieskiej (w drodze do niej Zenon i Elżbieta zatrzymali się w Wiedniu).

Na mapie powieści najważniejszymi lokacjami są kamienica pani Kolichowskiej, dworek w Boleborzy, dom Ziembiewiczów oraz pokój wynajmowany przez Justynę Bogutówną.

Motywy

Motyw rodziny

Bohaterowie „Granicy” są postaciami, w których dojrzałym życiu ogromne znaczenie odegrały wspomnienia życia rodzinnego. Elżbieta Biecka dorastała z dala od matki, pozostając pod opieką ciotki. Justyna Bogutówna nigdy nie zaznała prawdziwej stabilizacji, gdyż musiała tułać się ze swą rodzicielką w poszukiwaniu pracy. Z kolei Zenon Ziembiewicz z niechęcią wracał do Boleborzy, gdzie mieszkali jego rodzice. W ten sposób autorka zaakcentowała ogromną rolę, jaką w ludzkim życiu odgrywają schematy wyniesione z domu rodzinnego.

Motyw ojca

W „Granicy” brakuje mocnych i pozytywnych wzorców męskiej osobowości. Elżbieta Biecka nie pamięta ojca, Justyna Bogutówna nigdy go nie poznała. Z kolei Zenon patrzył na Waleriana Ziembiewicza z odrazą, nieustannie mając pamięci krzywdy, jakie wyrządzał on matce swoimi zdradami.

Motyw matki

Powieść Nałkowskiej ukazuje macierzyństwo jako wyzwanie, któremu w trudnej rzeczywistości ówczesnej Rzeczypospolitej nie jest łatwo sprostać. Żyjąca w ubóstwie Jasia Gołąbska traci kolejne dzieci, niemal bezczynnie wyczekując ich odejścia. Cecylia Kolichowska przez długie lata oddzielona jest od przebywającego w Paryżu Karola, co nastręcza jej wielu cierpień. Dla pani Żanety Ziembiewiczowej miłość do syna była z kolei wspaniałym i niezwykłym uczuciem, wręcz ucieczką przed codziennymi zmartwieniami.

Motyw dziecka

Narodziny młodego Waleriana Ziembiewicza stały się dla Elżbiety zwieńczeniem jej szczęścia, dopełnieniem miłości do Zenona. Z wielkim oddaniem opiekowała się ona synem, radowała się, gdy ktoś prawił mu komplementy. Tymczasem zupełnie innych uczuć doświadczała Justyna Bogutówna, która usunęła niechcianą ciążę. Dokonanie tego aktu bardzo mocno odbiło się na jej psychice, stopniowo pozbawiało ją radości życia.

Motyw zaburzeń psychicznych

Aborcja zupełnie odmieniła Justynę Bogutówną. Cierpienie, którego wciąż doświadczała (także widząc szczęście Zenona i Elżbiety), sprawiło, że odsunęła się na bok, spędzając całe dnie w swym pokoju. Jej stan lekarz zdiagnozował jako początkową fazę schizofrenii. Zanim Bogutówna dokonała zemsty na Ziembiewiczu, słyszała podsycające jej gniew głosy.

Motyw zemsty

Justyna Bogutówna znalazła się poza granicą swej wytrzymałości psychicznej. Przez długi czas zmagała się z pamięcią o bolesnych wydarzeniach, lecz ostatecznie uznała, że jedynym ratunkiem będzie dla niej śmierć - własna lub jego. O swoje nieszczęścia oskarżała przecież Zenona Ziembiewicza, to jego osobę wiązała z doznanymi upokorzeniami i usuniętą ciążą. Dlatego postanowiła dokonać zemsty. Pewnego dnia weszła do magistratu i dostała się do gabinetu Ziembiewicza. Następnie wylała na twarz mężczyzny żrący kwas.

Motyw kariery

Zenon Ziembiewicz już od najmłodszych lat był człowiekiem bardzo utalentowanym i obiecującym. Wchodząc w dorosłość, pragnął on tylko jednego - uczciwego życia. Jednakże potrzeby finansowe (możliwość kontynuowania studiów) zmusiły go do nawiązania współpracy z Czechlińskim. Zenon najpierw pisał artykuły do „Niwy”, a później został redaktorem naczelnym tego lokalnego pisma. Często działał jednak wbrew sobie, pisząc i publikując teksty sprzeczne z jego poglądami. Gdy Ziembiewicz został prezydentem, było podobnie - nie miał autonomiczności, musiał liczyć się z oczekiwaniami Tczewskich.

Motyw zdrady

Zdrada była obecna w życiu Zenona Ziembiewicza już od dzieciństwa. Najpierw był świadkiem licznych przygód jego ojca z wiejskimi dziewczętami, później sam podążył jego śladem. Przed wyjazdem na ostatni rok studiów wszedł w relację z Bogutówną, a następnie ponownie spotkał Biecką. Chociaż snuł z Elżbietą plany dotyczące przyszłości, w Paryżu często odwiedzał różne lokale, w których nie brakowało atrakcyjnych panien. Po powrocie Zenon znowu wszedł w relację z Bogutówną, czego owocem była ciąża dziewczyny.

Motyw kamienicy - symnolu podziałów społecznych

Kamienica pani Kolichowskiej opisana została w „Granicy” w taki sposób, by unaocznić czytelnikowi sytuację społeczną ówczesnej Rzeczpospolitej.

Motyw ubóstwa

Dotyczące sytuacji społecznej fragmenty „Granicy” utrzymane są w konwencji realistycznej. Autorka starannie i z wielką dozą prawdopodobieństwa oddała realia życia ludzi najuboższych. Często zajmowali oni ciemne i wilgotne mieszkania oraz cierpieli z powodu głodu i chorób. Nie mogli jednak liczyć na znaczną poprawę swego losu - znajdowali się przecież na marginesie społeczeństwa.

Motyw bogactwa, przepychu

Przykładem osoby przywiązującej szczególną wagę do stanu posiadania jest pani Kolichowska. Przynależący do jej mieszkania salon udekorowany był wieloma wspaniałymi i bardzo wartościowymi przedmiotami (meble, abażury, obrazy, kwiaty itp.). Zenon Ziembiewicz przez długi czas z zazdrością spoglądał na to miejsce, lecz po czasie, kiedy już lepiej poznał świat, zorientował się, że całe miejsce urządzone było bez gustu, na wyrost.

Problematyka

„Granica” Zofii Nałkowskiej jest powieścią wieloaspektową, bardzo mocno zakorzenioną w realiach czasu życia autorki. Podjęte w niej kwestie - społeczne, obyczajowe, psychologiczne i filozoficzne - wynikały w dużej mierze z bieżących problemów ówczesnego społeczeństwa.

W aspekcie społecznym „Granicę” można odczytywać jako krytykę porządku panującego w II Rzeczpospolitej. Różnice między warstwami zamożnymi a ubogimi stawały się coraz jaskrawsze, ich przezwyciężenie było wręcz niemożliwe. Ludzie bogaci zupełnie nie dostrzegali problemów tych biedniejszych, koncentrując się wyłącznie na powiększaniu własnych majątków (często kosztem pracy ubogich).

„Granica” porusza także kwestie obyczajowe, a szczególny nacisk został położony w niej na te dotyczące kobiet. W patriarchalnym społeczeństwie mężczyznom wybaczano więcej, łatwiej też było im rozwijać się zawodowo. Bohaterki żeńskie pozostawały nieco w tle, jak gdyby dopiero dojrzewały do samodzielnych, w pełni autonomicznych wyborów (Justyna dokonuje aborcji, ponieważ myśli, że tego oczekuje Zenon, Elżbieta Biecka przez długi czas znosi krzywdy doznawane od narzeczonego, później męża).

W powieści Nałkowskiej poruszony został również temat ludzkiej psychiki. Jak wiele człowiek może znieść? Gdzie są granice jego wytrzymałości i kiedy przestaje być sobą? Co ma największy wpływ na kształtowanie dorosłej osobowości? Kwestie te ściśle wiążą się z problemami filozoficznymi, które dotyczą ludzkiego postrzegania. W powieści zostaje postawione pytanie o to, czy człowiek jest takim, jakim sam siebie widzi, czy raczej takim, jakim widzą go inni.

Bohaterowie

Zenon Ziembiewicz

Zenon Ziembiewicz to główny bohater „Granicy” Zofii Nałkowskiej. Wywodził się on ze zubożałej rodziny szlacheckiej, która straciła swój majątek i osiedliła się w Boleborzy - dworku należącym do hrabiostwa Tczewskich. Już od najmłodszych lat największą wagę przykładał do nauki. Wynajmował stancję w pobliskim miasteczku, zarabiał, udzielając korepetycji, i otrzymywał świadectwa z wyróżnieniem.

W latach szkolnych widok Zenona Ziembiewicza mógł budzić uśmiech. Nosił on przykrótkie spodnie, jego włosy - ani czarne, ani jasne - były charakterystycznie ulizane. Jednak z czasem wygląd bohatera zmieniał się. Okres studiów upłynął mu pod znakiem niezbyt wykwintnych garniturów, ale już po powrocie do ojczyzny i rozpoczęciu pracy w roli redaktora naczelnego „Niwy” mógł pozwolić sobie na znacznie więcej. Mieszkańcy miasta zapamiętali go jako eleganckiego prezydenta (drogie palta, meloniki), który przemierzał ulice we wspaniałym kabriolecie.

W młodości Zenon Ziembiewicz był częstym gościem w kamienicy przy ulicy Staszica. Zakochany w Elżbiecie Bieckiej chłopak z cierpliwością znosił jej kaprysy, nie zrażał się faktem, że dziewczyna darzyła uczuciem Awaczewicza. Sumiennie wypełniał on swoje obowiązki, zawsze pojawiając się o umówionej porze i będąc gotowym do udzielania korepetycji.

Życie w miasteczku było dla Ziembiewicza przyjemną odskocznią od rzeczywistości Boleborzy. Nie lubił spędzać czasu w dworku zarządzanym przez swego ojca. Szczególną niechęcią do tego miejsca zapałał, gdy dostał się na studia w Paryżu. Dostrzegł wówczas, że rodzice pogrążeni są w marazmie, a ich codzienność wypełniona jest pustymi czynnościami. Z wielkim żalem myślał o zdradach, jakich notorycznie dopuszczał się Walerian Ziembiewicz.

Zenon to postać ambitna, mierząca w najwyższe cele. Chociaż miał problemy finansowe, a wojna opóźniła jego edukację o dwa lata, nie poddał się i konsekwentnie dążył do mety. W imię przyszłej kariery podjął pracę u Czechlińskiego. Pisanie artykułów do „Niwy” przychodziło mu łatwo. Miał jednak inny problem - często musiał naginać swoje zasady moralne, dopasowywać je do oczekiwań wydawcy pisma.

Wielką słabością Zenona Ziembiewicza były kobiety. W Paryżu poznał Adelę, która została jego kochanką. Była to dziwna relacja - śmiertelnie chora dziewczyna naprawdę kochała Zenona, on traktował ją dość oschle. Później główny bohater poznał Justynę Bogutówną. W niej uwiodły go prostota i szczerość. Otrzymawszy wiadomość o śmierci Adeli, znalazł ukojenie w ramionach córki kucharki zatrudnionej przez jego rodziców. Następnie, jeszcze przed wyjazdem do Paryża, zupełnym przypadkiem spotkał swą młodzieńczą miłość - Elżbietę Biecką. Uczucie odżyło, a Zenon obiecał jej, że po jego powrocie będą razem.

Ziembiewicz nie dotrzymał danego słowa. Już w stolicy Francji kilkukrotnie zdradził Elżbietę, a po powrocie ponownie spotkał się z Justyną. Zdawał sobie sprawę z krzywdy, jaką wyrządził jej takim postępowaniem, lecz tłumaczył sobie, że każdy mężczyzna tak robi. Próbował także dokonać rozgraniczenia potrzeb fizycznych (z nimi wiązał Bogutównę) i duchowych (Elżbieta).

Największym pragnieniem Zenona było prowadzenie uczciwego życia. Jednakże bohater zawiódł swoje oczekiwania zarówno na płaszczyźnie emocjonalnej, jak i zawodowej. Dynamicznie rozwijająca się kariera zaprowadziła go na stanowisko prezydenta miasta. Ziembiewicz otrzymał je, lecz jego autonomiczność została znacznie ograniczona. Musiał więc słuchać tego, co nakażą mu ludzie potężniejsi, oraz postępować w myśl ustalonych wcześniej reguł. Kiedy oddano strzały do manifestujących robotników, to na niego spadła odpowiedzialność za podjęcie tej decyzji, chociaż woźny tłumaczył, że słyszał krzyki protestującego Zenona. Wcześniej Ziembiewicz snuł przecież dalekosiężne plany dostosowania miasta do potrzeb mieszkańców i postawienia budynków robotniczych.

Główny bohater „Granicy” to postać ambitna, utalentowana, pragnąca uczciwego i spokojnego życia. Niestety, słaba wola i skłonność do ulegania innym wplątują Zenona Ziembiewicza w sieć niezdrowych, szkodliwych relacji. I chociaż mężczyzna próbował rozwiązać ciążące mu problemy (np. zdobyć pracę dla Justyny, pomóc jej w usamodzielnieniu się), jego starania zawsze kończyły się fiaskiem. Porażki te bohater odreagowywał w domu, przybierając niedostępną, chłodną postawę.

Zenon Ziembiewicz jest postacią, która za dokonane wybory i nieumiejętność stanowczego postępowania płaci najwyższą cenę. Popełnione przez niego samobójstwo to dowód ostatecznej klęski, przekroczenia granicy.

Elżbieta Biecka

Elżbieta Biecka - córka pani Niewieskiej i bratanica pani Kolichowskiej - to jedna z bohaterek „Granicy” Zofii Nałkowskiej. W życiu Zenona Ziembiewicza pojawiła się ona jeszcze w latach szkolnych, gdy zarabiający na swą edukację młodzieniec udzielał jej korepetycji. Cenił sobie on towarzystwo wyniosłej i złośliwej dziewczyny do tego stopnia, że zakochał się w niej. Ona nie odwzajemniała jego uczuć, będąc zapatrzoną w starszego Awaczewicza.

Elżbieta od najmłodszych lat dorastała u boku pani Kolichowskiej. Często musiała pomagać jej w administrowaniu kamienicą, co ze względu na ich odmienne charaktery nie było łatwe. Pani Kolichowska bezwzględnie obchodziła się z lokatorami, natomiast Elżbieta okazywała im serce i wyrozumiałość. Z żalem patrzyła także na Fitka, którego swobodę ograniczał łańcuch. Mimo wielu próśb nigdy nie skłoniła ciotki do tego, by oswobodziła psa.

Życie Elżbiety Bieckiej uległo zmianie, gdy przypadkiem spotkała Zenona Ziembiewicza. Główny bohater, widząc szczupłą, ciemnowłosą i skromną kobietę, przypomniał sobie o swym dawnym uczuciu. Tym razem Biecka była mu przychylna, toteż niebawem zostali parą.

Elżbieta źle znosiła rozłąkę z Zenonem. Odkąd tylko pamiętała, brakowało jej rodzinnego ciepła i poczucia stabilności, dlatego zawsze chciała mieć go u swego boku. Niestety, przez długi czas nie miała pojęcia o zdradach Ziembiewicza. Żyła więc w iluzji. Kiedy poznała bolesną prawdę, wyjechała do Warszawy, by spędzić czas z matką.

Relacja Elżbiety i pani Niewieskiej była chłodna i zdystansowana. W myślach toczyła Biecka z matką poważne i szczere rozmowy, ale w rzeczywistości nie miały one miejsce. Widząc bogate życie towarzyskie Niewieskiej, często usuwała się na bok.

Zerwawszy z Zenonem Ziembiewiczem, Biecka długo zastanawiała się nad trafnością dokonanego wyboru. Obserwowała świat i widziała, że ludzie rzadko dochowują sobie wierności, wierzyła też w uczciwość intencji mężczyzny. Dlatego dała Zenonowi kolejną szansę.

Jako żona Zenona Ziembiewicza Elżbieta Biecka dokładała wszelkich starań, by stworzyć prawdziwe ciepło domowego ogniska. Walerian - synek pary - stał się oczkiem w jej głowie. Poświęcała mu wiele czasu, cieszyła się z każdego komplementu pod jego adresem. Przy tym wciąż czuwała nad jego bezpieczeństwem, z niepokojem przyjmując informacje dotyczące Justyny Bogutównej.

Elżbieta Biecka z niechęcią patrzyła na kochankę swego męża. Widziała w niej kobietę prostą, nieurodziwą. Na prośbę Zenona starała się jej pomagać. To przecież ona zorganizowała Justynie pracę w sklepie u Torucińskiego i w cukierni.

Bardzo interesująca jest również relacja Elżbiety Bieckiej z Cecylią Kolichowską. Przyszła żona Zenona Ziembiewicza dystansowała się od ciotki. Czasami można odnieść wrażenie, że przekonania właścicielki kamienicy po prostu ją odrzucały, brzydziły. Nadto widziała na jej przykładzie, jak wyniszczająca potrafi być starość. A starość od zawsze przerażała Biecką. Niemniej jednak Elżbieta kochała ciotkę. Na nieszczęście uświadomiła to sobie dopiero po jej śmierci, nie zdążyła jej o tym powiedzieć.

Elżbieta Biecka to postać niejednoznaczna. Od najmłodszych lat cierpiała ona z powodu braku kontaktu z matką i ojcem, wciąż marzyła o spotkaniach z nimi i wspólnym spędzaniu czasu. Ludziom okazywała wiele dobroci, troszczyła się o ich sprawy. Zabrakło jej jednak samodzielności i stanowczości, by odmienić postępowanie Zenona. I ona zapłaciła za to wielką cenę, tracąc męża. Później podjęła niespodziewaną decyzję - zostawiła syna pod opieką pani Żanety i wyjechała do matki.

Justyna Bogutówna

Justyna Bogutówna była córką Karoliny Bogutowej i nieznanego mężczyzny. Od najmłodszych lat zmieniała miejsce zamieszkania, podróżując z matką tam, gdzie była praca. Wiele czasu spędziła w majątku hrabiostwa Tczewskich, a w okresie tym często bawiła się z Różą. Wtedy to nabrała manier i ogłady, które rzadko charakteryzowały ludzi jej pochodzenia.

Justyna to dziewczyna o delikatnej urodzie. Jej proste, jasne włosy, krótki nos, odsłonięte białe zęby i mleczna skóra przykuły uwagę Zenona Ziembiewicza. Mężczyzna cenił jej ciepło, prostotę i łagodność, a zarazem pożądał jej fizycznie.

Bogutówna to osoba otwarta, z łatwością nawiązująca kontakty. Nie ukrywała swoich przeżyć, z naiwną wręcz radością dzieliła się swoimi przemyśleniami i uczuciami. Gdy Zenon otrzymał wiadomość o śmierci Adeli, Justyna otoczyła go opieką, rozmawiała z nim, pocieszała go. Nic więc dziwnego, że ich drogi połączyły się, a dziewczyna wkrótce została kochanką Zenona.

Córka Karoliny Bogutowej od najmłodszych lat doświadczyła wiele cierpienia. Choroba matki i nagłe pogorszenie się jej stanu zdrowia były dla niej prawdziwym sprawdzianem samodzielności. Bohaterka zawiozła rodzicielkę do szpitala, lecz wszystko stało się zbyt późno. Przez długi czas nie wierzyła w to, co ją spotkało, obawiała się samotności. Z pomocą przyszła jej zakonnica, która umożliwiła jej zdobycie pracy u pewnej zamożnej kobiety.

Justyna Bogutówna nie obawiała się pracy. Skrupulatnie i starannie wykonywała swe obowiązki. W sklepie u Torucińskiego (pozycja zorganizowana przez Zenona i Elżbietę) radziła sobie naprawdę dobrze i była osobą bardzo cenioną i darzoną zaufaniem - często powierzano jej kontrolę nad kasą.

Największym przekleństwem bohaterki była relacja z Zenonem Ziembiewiczem. Justyna, chociaż nie otrzymała żadnych obietnic, nabrała przekonania, że związek z mężczyzną będzie relacją długofalową. Kiedy Justyna zaszła w ciążę, głęboko wierzyła w swą samodzielność. Widząc jednak strach Zenona, postanowiła usunąć dziecko, by nie komplikować tej relacji. Decyzja ta stała się początkiem wielkiej tragedii osobistej.

Justyna Bogutówna przeszła silne załamanie nerwowe. Któregoś dnia nie pojawiła się w pracy u Torucińskiego, tłumacząc swą nieobecność złym stanem psychicznym. W cukierni nie radziła sobie dobrze, uznano ją nawet za leniwą. Tymczasem bohaterka cierpiała z powodu straty dziecka, a wydarzenie to wracało do niej w snach. Wkrótce zaczęła łączyć swe cierpienie z Zenonem i zupełnie zmieniła swój stosunek do niego. Była kapryśna i wymagająca, oczekiwała wsparcia finansowego i doraźnej pomocy w poszukiwaniu pracy.

Stan bohaterki zdiagnozowano jako początkową fazę schizofrenii. Bohaterka słyszała tajemnicze głosy (weź go i zabij, weź go i zabij), odczuwała skrajne emocje. Szybko wyciągnęła wniosek, że jedynym ratunkiem będzie dla niej śmierć - własna lub Ziembiewicza. W akcie desperacji udała się więc do magistratu, gdzie oblała Zenona kwasem. Po wszystkim próbowała popełnić samobójstwo, lecz została powstrzymana przez woźnego.

Justyna Bogutówna to postać, która w toku fabuły przechodzi przemianę. Jej tragedia osobista spowodowana jest łatwowiernością i ciągłym poszukiwaniem prawdziwej miłości. Pokładane w Zenonie Ziembiewiczu nadzieje stały się źródłem wielkiego cierpienia córki prostej kucharki.

Cecylia Kolichowska

Cecylia Kolichowska to licząca około 50 lat właścicielka kamienicy mieszczącej się przy ulicy Staszica. Przez Elżbietę postrzegana była ona jako osoba zgorzkniała, nieodczuwająca radości z życia, antypatyczna. Zdziwienie Bieckiej było więc niemałe, gdy usłyszała, że w młodości ciotka Cecylia zwracała uwagę swym radosnym usposobieniem.

Życie doświadczyło panią Kolichowską. Była ona dwukrotnie zamężna, dwukrotnie nieszczęśliwie. Jej pierwszy partner - Wąbrowski (ojciec Karola) - uwikłał się w działalność polityczną. Kiedy musiał opuścić kraj, podążyła za nim kochanka. Zraniona kobieta znalazła wsparcie w starszym Aleksandrze Kolichowskim, rejencie. Jednak i w tym wypadku nie zaznała szczęścia. Kolichowski był mężczyzną zazdrosnym i zaborczym. Po jego śmierci wyszło na jaw, że i on miał kochankę.

Osamotniona Kolichowska musiała wziąć sprawy we własne ręce, by utrzymać siebie i syna. Kamienicą zarządzała w sposób surowy, chociaż nie bezwzględny. Wielu lokatorów zalegało jej naprawdę znaczne kwoty, wciąż tłumacząc się ciężką sytuacją. Kobieta nie wyrzucała ich na bruk, zamiast tego przenosząc ich do gorszych lokali (takiej stanowczości brakowało Elżbiecie Bieckiej).

Cecylia Kolichowska wielkim uczuciem darzyła Karola Wąbrowskiego, swego syna. Jego wyjazd do Paryża był dla niej mocnym ciosem. Jako swego rodzaju zastępstwo Karola traktowała Elżbietę, chociaż wiedziała, że bratanica nigdy nie zastąpi jej dziecka.

Właścicielka kamienicy przy ul. Staszica z niechęcią spotykała się z innymi ludźmi, była bardzo nieufna. Kilka razy w roku organizowała większe spotkania towarzyskie, w których uczestniczyły przede wszystkim jej znajome lokatorki. Kolichowska nie lubiła tych momentów, obserwując gości, uświadamiała sobie, że jest już stara, że wiele rzeczy w jej życiu zostało już bezpowrotnie zakończonych.

Kolichowska cierpiała psychicznie (zdrady, samotność, bycie zdanym na innych) i fizycznie (dręczące ją choroby). Udało jej się jednak otoczyć Elżbietę Biecką należytą opieką, za co bratanica była jej naprawdę wdzięczna. Także Karol Wąbrowski, choć rzadko dawał temu wyraz, bardzo cenił matkę.

Śmierć Cecylii Kolichowskiej jest w powieści Zofii Nałkowskiej wydarzeniem smutnym. Bardzo mocno odczuwają ją Elżbieta i Karol. W życiu Bieckiej ciotka odegrała niebagatelną rolę - na miarę swoich możliwości starała się zastąpić jej matkę. Opisy przeżyć wewnętrznych odsłaniają prawdę o tej bohaterce, która była osobą wrażliwą i potrafiącą kochać, a zarazem tak niechętnie okazującą swe uczucia.

Pozostali bohaterowie

Karolina Bogutowa

Matka Justyny Bogutównej była prostą, wywodzącą się ze wsi kobietą. Na utrzymanie zarabiała, pracując w charakterze pomocy domowej. Kiedy spodziewała się narodzin córki, pracowała u Warkoniów. Jednakże niespodziewana ciąża oraz fakt, że ojciec dziecka był nieznany, wpłynął na zmianę stosunku do kobiety, która została zwolniona. Następnie trafiła ona do państwa Tczewskich, a w ich majątku zatrzymała się na dłuższy czas.

Hrabiostwo Tczewscy cenili sobie Karoliinę Bogutową. Często powtarzali, że jest lepsza od niejednego kucharza, jej potrawy stanowiły jeden z ważniejszych punktów różnorodnych spotkań. Niestety, i u Tczewskich Bogutowa nie została doceniona. Każdego dnia pracowała bez wytchnienia, nie szukając odpoczynku ani nie zaniedbując obowiązków. Mimo to została zwolniona, kiedy pogorszył się jej stan zdrowia.

Kolejnym przystankiem była dla Bogutowej Boleborza. Tam żyło się jej lepiej, ponieważ państwo Ziembiewiczowie nie stawiali wysokich wymagań. Miała więc trochę czasu na odpoczynek. Sam Zenon odnosił się do niej chłodno i z dystansem, uważał ją za prostaczkę.

Karolina Bogutowa, podobnie jak jej córka, jest postacią tragiczną. Przez całe życie ciężko pracowała, nierzadko skazując siebie i ukochane dziecko na naprawdę trudne warunki bytowania. Zmarła niespodziewanie, w wieku około 50 lat, co spowodowane było chorobą. Bohaterka zbyt późno udała się do szpitala, a przeprowadzona operacja zakończyła się niepowodzeniem. Justynę najbardziej zasmucił fakt, że matka, przepracowawszy całe życie, nie odłożyła pieniędzy nawet na przyzwoity pogrzeb.

Walerian Ziembiewicz

Ojciec Zenona Ziembiewicza pełnił obowiązki zarządcy leżącego w Boleborzy majątku Tczewskich. Wcześniej, wskutek nieodpowiedzialnego i nieudolnego gospodarowania, stracił posiadłości swoje i żony.

Największą wartością było dla Waleriana Ziembiewicza szlacheckie pochodzenie. Z wielką precyzją potrafił objaśnić wszystkie zawiłości heraldyczne swego herbu, wciąż sięgał umysłem w przeszłość. Nierzadko czynił to kosztem teraźniejszości. I w majątku Tczewskich nie radził sobie zbyt dobrze. Większość czasu spędzał na rozmyślaniach i polowaniach, w folwarku ograniczał się głównie do pilnowania ludzi i zapobiegania kradzieżom. Miał także wielką słabość do wiejskich panien, z którymi notorycznie zdradzał żonę.

Walerian Ziembiewicz jawi się czytelnikowi jako postać negatywna. W taki sposób postrzegany jest przez syna, który, co znamienne, powtórzył wiele błędów popełnionych przez ojca.

Joanna z Niemirów (Pani Żańcia)

Matka Zenona Ziembiewicza była osobą wycofaną. Większość czasu poświęcała doglądaniu kwiatów, haftów i grze na fortepianie. Nie czyniła mężowi wyrzutów z powodu zdrad, zawsze wybaczała mu jego postępowanie. Była osobą głęboko wierzącą, przekonaną, że Bóg otoczy jej rodzinę opieką.

Karol Wąbrowski

Karol Wąbrowski był jedynym synem Cecylii i Konstantego Wąbrowskich. Już w młodości ten chorowity chłopak przeżył bardzo silny wstrząs, gdy jego ojciec wyjechał za granicę. Wtedy jego matka związała się z panem Kolichowskim, co było przyczyną złości Karola. Wkrótce opuścił on Polskę i udał się do sanatorium, gdzie zawiozła go matka.

Przez wiele lat Wąbrowski żył w oddaleniu od Cecylii Kolichowskiej. Do matki wrócił dopiero wtedy, gdy jej stan zdrowia znacznie się pogorszył. Wtedy zaczął zajmować się kamienicą oraz otoczył rodzicielkę opieką. Przed jej śmiercią zdążył wyznać jej swe uczucia, dzięki czemu odczuł znaczną ulgę.

Czechliński

Plenipotent Tczewskich, mężczyzna niewysoki, zawsze uśmiechnięty, nieco drwiący. Doskonale i skutecznie prowadził interesy niezwykle wpływowej rodziny, z łatwością wciągnął do współpracy Zenona Ziembiewicza. Główny bohater nie ufał mu, widział, że swoje sprawy załatwia on w sposób przebiegły, nierzadko bezwzględny. Najprawdopodobniej to on nakazał strzelać do robotników.

Jasia Gołąbska

Przyjaciółka Justyny Bogutównej, mieszkanka kamienicy pani Kolichowskiej. Po niewyjaśnionym odejściu męża (dopiero w ostatnich rozdziałach utworu Zenon wskazał, że mężczyzna został zabity najprawdopodobniej przez robotników) sytuacja materialna jej i najbliższych uległa gwałtownemu pogorszeniu. Gołąbscy opuścili poddasze i przenieśli się do niewielkiego pokoiku mieszczącego się w piwnicy.

Jasia Gołąbska była niemym i bezradnym świadkiem śmierci swoich bliskich. Straciła matkę i dzieci, w końcu sama zmarła na gruźlicę.

Franek Borbocki

Brat Jasi Gołąbkiej, robotnik. Kiedyś najprawdopodobniej zakochany w Justynie Bogutównej, później stał się dla niej oschły, niemiły.

Losowe tematy

Do prostego człowieka – interpretacja...

„Do prostego człowieka” to utwór Juliana Tuwima o przesłaniu pacyfistycznym. Napisany jest językiem prostym pełnym wtrąceń z mowy potocznej („bujda”...

Co mi tam troski – interpretacja...

„Co mi tam troski” to wiersz Władysława Broniewskiego z tomu „Bagnet na broń” wydanego w 1943 roku. Tekst wpisuje się w konwencje liryki tyrtejskiej...

Lilije – interpretacja i analiza...

Streszczenie Utwór rozpoczyna opis zbrodni popełnionej na mężu przez żonę. Pojawiają się słowa kierowane do roślin które mają sprawić że lilie szybciej...

Teatrzyk Zielona Gęś – opracowanie...

„Teatrzyk Zielona Gęś” to cykl scenek (teoretycznie: miniatur teatralnych) autorstwa Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Większość miniatur składała się...

Duch starej kamienicy – streszczenie...

Streszczenie „Mam na imię Maciek” Głównym bohaterem utworu jest duch Maciek – syn Oktawiusza i Porcji. Ma 120 lat i choć jest doświadczonym duchem...

Z głową na karabinie – interpretacja...

„Z głową na karabinie” to wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pochodzący z grudnia 1943 roku. Baczyński uznawany jest za sztandarowego przedstawiciela pokolenia...

Bajki Ignacy Krasicki - opracowanie...

„Bajki i przypowieści” Ignacego Krasickiego ukazały się po raz pierwszy w 1779 roku a w późniejszych latach wydano kilka dalszych ich tomów. Bajki...

Faraon – opracowanie problematyka...

Geneza Druga połowa XIX stulecia a dokładniej okres następujący po klęsce powstania styczniowego była momentem szczególnym w historii Polski. Kraj którego...

Mit o Apollo - streszczenie plan...

Streszczenie Apollo był najpiękniejszym z bogów. Syn Dzeusa i Latony przyszedł na świat na wyspie Delos. Apollo który był patronem dla wieszczów sam...