Wypracowania.pl Unikalne i sprawdzone teksty

Kubuś Puchatek – streszczenie, plan wydarzeń

Streszczenie

Przedmowa

We fragmencie tym autor wyjaśnia pochodzenie imienia tytułowego bohatera. Pierwszy człon - Kubuś - zaczerpnięty został od jednego z niedźwiadków zamieszkujących miejskie zoo. Drugi - Puchatek - to imię pewnego łabędzia, którym przed kilkoma laty bawił się Krzyś.

Rozdział I

Krzyś i Kubuś zeszli po schodach, aby przedstawić się czytelnikom i posłuchać jakiejś ciekawej historyjki. Miś był takim misiem, że lubił słuchać głównie o sobie, dlatego właśnie o taką opowieść obaj poprosili autora.

Pewnego razu, bardzo dawno temu, w lesie mieszkał sobie Kubuś Puchatek, który zajmował dom opatrzony tabliczką z nazwiskiem Woreczko. Miś akurat wyszedł sobie na spacer i trafił na niewielką polankę. Jego wzrok od razu przykuł ogromny dąb. To właśnie z jego szczytu do uszu Misia dochodziło bzyczenie. A jeśli coś bzyczało, to musiały być pszczoły, a jeśli były pszczoły, był i miód.

Puchatek rozpoczął mozolną wspinaczkę, którą umilał sobie piosenką (Dziwny jest niedźwiedzi ród, / Że tak bardzo lubi miód, / Bzyk-bzyk-bzyk ram-pam-pam. / Co to znaczy? Nie wiem sam.). Nie udało mu się jednak dotrzeć gniazda pszczół, a spadając boleśnie się potłukł.

Leżący pod drzewem Miś od razu pomyślał o Krzysiu, swym najlepszym przyjacielu. Niezwłocznie udał się do niego i poprosił go o balonik. Akurat dzień wcześniej Krzyś był na urodzinach Prosiaczka i przyniósł od niego dwa baloniki. Uradowany Miś miał wspaniały plan.

Puchatek wytarzał się w błocie, po czym wziął od Krzysia napompowany balonik i postanowił wznieść się w górę, aby dostać się do miodku. By mieć pewność, że pszczoły wezmą go za chmurkę na tle błękitnego nieba (balonik był niebieski), poprosił Krzysia o przyniesienie parasola i udawanie, że zbliża się opad.

Zbliżając się do pszczół, Puchatek poczuł, że jest to wyjątkowo zły gatunek, który nie tylko robi niedobry miód, ale jeszcze boleśnie żądli. Mis krzyknął do Krzysia, żeby wystrzelił z fuzji i przebił balonik. Wcale nie miał już zamiaru raczyć się skradzionym miodem.

Krzyś spełnił prośbę przyjaciela i choć pierwszy strzał nie trafił w balonik, lecz w Kubusia, wszystko skończyło się dobrze.

Rozdział II

Pewnego dnia Puchatek spacerował, nucąc sobie ułożoną podczas porannych ćwiczeń na schudnięcie piosenkę (Tra-la-la, tra-la-la, / Tra-la-la, tra-la-la, / Rum-tum-tum, / Tra-la-bum, / Rum-tum-tum, / Tra-la-bum.).

Przechadzający się Miś trafił akurat do norki Królika, a trafienie do norki Królika oznaczało łasowanie (podjadanie smakołyków) i słuchanie mruczanek. Puchatek wsadził więc głowę do otworu i głośno zawołał, pytając, czy ktoś jest w środku. Jakiś głos odpowiedział mu, że nikogo nie ma. Ale sprytny Puchatek nie dawał za wygraną. Skoro ktoś się odezwał, to ten ktoś musiał być w środku. W końcu Królik wpuścił gościa.

Zjadłszy miodek i marmoladę, Miś tęsknym wzrokiem spojrzał w stronę spiżarni gospodarza. Królik oświadczył jednak, że musi wyjść (wizja buszującego wśród zapasów Puchatka dostatecznie go przeraziła), więc Puchatek uczynił to samo.

Grubiutki Miś w czasie opuszczania nory Królika utknął w jej otworze. Gospodarz, który wyszedł drzwiami frontowymi, od razu popędził do Krzysia. Widząc swojego przyjaciela w tej niezbyt komfortowej sytuacji, chłopiec nazwał go Głupiutkim Misiem.

I cóż można było zrobić? Puchatek tkwił w otworze przez tydzień, aby schudnąć i móc się wydostać. W tym czasie Krzyś czytał mu książki, a Królik wykorzystywał jego łapki do wieszania ręczników.

Rozdział III

Prosiaczek zajmował piękne mieszkanie wewnątrz potężnego buka, który stał niemal w samym środku Lasu. Przed domkiem przyjaciela Puchatka i Krzysia stała tablica z napisem WSTĘP BRON, co lokator tłumaczył jako skrót od dwóch imion jego dziadka, Bronisława Wstępa (choć Krzyś do końca w to nie wierzył).

Pewnego dnia, gdy Prosiaczek wymiatał śnieg, stanął przed nim Kubuś Puchatek. Miś tropił jakieś tajemnicze stworzonko i poprosił Prosiaczka o to, aby się do niego przyłączył. Bohaterowie umilali sobie wędrówkę rozmową (Prosiaczek opowiadał o dziaduniu Bronisławie Wstępie, Kubuś mówił o Krzysiu i zastanawiał się, co będzie, jak natrafią na łasiczkę, bo najprawdopodobniej była to łasiczka).

Prosiaczek i Kubuś ze zdziwieniem odnotowali, że najpierw tropili łasiczkę, później dwie łasiczki, później dwie łasiczki i lisa (lub dwa lisy i łasiczkę), aż w końcu zaczęli podążać śladem czterech zwierząt. Obaj zaczęli się trochę bać, ale na szczęście pojawił się Krzyś i wyjaśnił Puchatkowi, że cały czas okrążali zagajnik, idąc po swoich śladach. Puchatek powiedział wtedy, że jest Misiem o Bardzo Małym Rozumku, na co Krzyś odrzekł, że jest najlepszym Misiem pod słońcem.

Rozdział IV

Poczciwy osiołek Kłapouchy stał sobie w zaroślach ostu na skraju Lasu i rozmyślał nad życiem. Rozmyślał powoli i dokładnie, często zadając sobie pytania: no i po co?, no i dlaczego? Właśnie w takim stanie spotkał go Puchatek.

Osiołek nie zamierzał udawać; miał się źle i nie pamiętał, kiedy ostatnio miał się dobrze. Przyjrzawszy się mu, Puchatek prędko postawił diagnozę. Złe samopoczucie wynikało z braku ogonka. Widząc smutek przyjaciela, Puchatek przysiągł, że odnajdzie ogon i zwróci go prawowitemu właścicielowi.

W Stumilowym Lesie mieszkała Sowa Przemądrzała, która - zdaniem Puchatka - mogła wiedzieć coś na temat zguby Kłapouchego. Dotarłszy do jej domu, Miś rzucił okiem na dwie tabliczki (PRO SZE ZWONIDŹ JEŹLIKTO HCE PO RADY oraz PROSZĘ PÓKADŹ JEŹLIKTO NIEHCEPO RADY), który wykonał Krzyś.

W czasie rozmowy Sowa Przemądrzała stwierdziła, że trzeba ustalić wynagrodzenie i napisać ogłoszenie. Puchatek - Miś o Bardzo Małym Rozumku - nie do końca wiedział, czym jest wynagrodzenie, ale kiedy usłyszał, że może to być część czegoś, od razu pomyślał o swoim małym Conieco, no i poprosił Sowę o jakąś śmietankę lub miodek, ale ta udała, że nie słyszy.

Sowa Przemądrzała stwierdziła, że trzeba poprosić Krzysia o pomoc, bo to Krzyś zrobił piękne tabliczki, które ponownie pokazała Puchatkowi. Miś przyglądał się chwaścikowi, za który pociągało się, aby zadzwonić. Nagle Puchatka olśniło. Właśnie to był ogonek Kłapouchego! Sowa powiedziała, że idąc przez las, dostrzegła ten chwaścik w krzakach i pociągnęła za niego kilka razy, aż odpadł. Wtedy postanowiła wziąć go do domu i jakoś wykorzystać.

Wkrótce ogon wrócił do właściciela, a Krzyś przybił go gwoździkiem. Kłapouchy był tak radosny, że fikał koziołki. Tymczasem Puchatek wrócił do domu, aby zjeść upragnione Conieco. Dumny ze swojego sukcesu ułożył też piosenkę: Kto znalazł ogon? / Ja - rzekł Puchatek. / O trzy na drugą. / Dzisiaj. We czwartek.

Rozdział V

Krzyś, Puchatek i Prosiaczek gawędzili sobie, zajadając przepyszny chleb z masłem. W pewnym momencie Krzyś powiedział, że niedawno widział Słonia, który wygrzewał się na słońcu. Prosiaczek i Puchatek odpowiedzieli, że oni także widzieli Słonia, choć nie byli do końca pewni tego, czy to naprawdę był Słoń. Zgodnie oznajmili, że o tej porze roku trudno dostrzec jakiegoś słonia.

Wracając do swoich chatek, Prosiaczek i Puchatek rozmyślali o tym, co powiedział Krzyś. W końcu Miś oznajmił przyjacielowi, że zamierza złapać Słonia. Miał już nawet pomysł, w jaki sposób to zrobi. Kubuś zaplanował wykopanie Bardzo Głębokiego Dołu, do którego spacerujący i zastanawiający się nad tym, jaka jest pogoda, Słoń wpadnie z łatwością. Problemem było tylko odpowiednie miejsce. Wtedy Prosiaczek zaproponował, aby Bardzo Głęboki Dół wykopać dokładnie w tym miejscu, na którym za chwilę stanie Słoń.

Puchatkowi wykopanie dołu tuż przed Słoniem wydało się mało prawdopodobne. Dlatego zaproponował, aby wykorzystać jakąś przynętę. Przynętą miał być miód, po który Puchatek niezwłocznie wyruszył.

Jako że Misiowi zależało na powodzeniu przedsięwzięcia, musiał sprawdzić, czy to, co znajduje się w garnku z napisem MJUT, to naprawdę miód. A sprawdzał on długo i wytrwale - tak długo i wytrwale, że w środku została tylko maleńka ociupinka słodkiego przysmaku.

Wkrótce Puchatek wrócił na miejsce, gdzie Prosiaczek kopał dół, i wszystko zostało ustalone. Obaj bohaterowie mieli spotkać się następnego dnia.
W nocy Puchatek nie mógł spać. Wciąż wydawało mu się, że miał garnek z napisem MJUT, w którym było dużo miodu. Jego odnalezienie zdawało się jednak niemożliwe.

Rankiem Prosiaczek obudził się bardzo przejęty. Już wkrótce miał zobaczyć pierwszego w swoim życiu słonia. Prędko popędził więc nad Bardzo Głęboki Dół, a gdy usłyszał dobiegające z niego odgłosy, nie wiedział, co ma zrobić. Zerknął tylko do środka Dołu i z przerażeniem stwierdził, że jest w nim ogromny Słoń. Niewiele myśląc, popędził do Krzysia.

Gdy chłopiec dotarł na miejsce, prędko ustalił, że owym Słoniem był Puchatek, który wyruszył na poszukiwania miodu.

Rozdział VI

W czasie jednej ze swych przechadzek Puchatek spotkał Kłapouszka. Osiołek był smutny i małomówny, najwyraźniej nie chciał żadnego towarzystwa. Jednak nieustępliwy Puchatek, który zamruczał mruczankę o sroczce, wcale nie zamierzał odejść. Dzięki temu dowiedział się, że tego dnia były urodziny Kłapouchego.

Miś niezwłocznie popędził do domu, aby przygotować jakiś prezent. Po drodze spotkał Prosiaczka, który chciał się do niego przyłączyć i wspólnie wręczyć Osiołkowi baryłkę z miodem. Puchatek nie przystał jednak na tę propozycję i doradził Prosiaczkowi, aby przygotował coś własnego (miał to być balonik).

W drodze do Kłapouchego Puchatek poczuł, że jest bardzo głodny. No tak, przyszła pora na małe Conieco. Wyjadłszy cały miodek z baryłki, Miś opamiętał się, że miał to być prezent. Postanowił więc wręczyć Osiołkowi samo naczynie, ale aby to zrobić potrzebna była odpowiednia dedykacja. Dlatego Puchatek udał się do Sowy Przemądrzałej.

Sowa Przemądrzała poprosiła, aby baryłeczka była wspólnym prezentem. Jednak i tym razem Puchatek nie przystał na taką propozycję. Po chwili na naczyniu pojawiły się życzenia: Z PĄWIĄSZĄWANIEM URORURODZIURODZIN (Z powinszowaniem urodzin - taki był zamysł autorki), a Sowa również postanowiła przygotować jakiś prezent.

Tymczasem Prosiaczek biegł co tchu do Kłapouchego. W pewnym momencie przyjaciel Kubusia potknął się, a niesiony przez niego balonik pękł. Mimo to złożył on życzenia niedowierzającemu Osiołkowi i wręczył mu to, co zostało z balonika.

Po chwili przybył Puchatek z baryłeczką, która nazywała się od teraz Baryłeczką Praktyczną. Ach, jakże przydatna okazała się ona dla Kłapouchego. Szczęśliwy Osiołek mógł teraz chować do niej balonik, a raczej to, co z niego zostało. I chociaż nie były to najbardziej trafione prezenty, Osiołek naprawdę czuł radość.

A co działo się z Krzysiem? Otóż Krzyś wręczył Kłapouszkowi pudełko farbek oraz przygotował dla niego wspaniały poczęstunek.

Rozdział VII

Nikt nie wiedział, skąd w Lesie wzięli się Mama-Kangurzyca i jej synek zwany Maleństwem. Gdy Kubuś poprosił Krzysia o wyjaśnienie ich tajemniczego pojawienia się, chłopiec odrzekł, że stało się to tak po prostu.

Zdziwiony obecnością nowych mieszkańców Puchatek udał się do Prosiaczka, u którego zastał Królika. Królik był wyraźnie niezadowolony z powodu przybycia nieznanego wcześniej gatunku zwierzęcia. No bo co by to było, gdyby on - Królik - nosił całą swoją rodzinę w kieszeni, jak czyniło to to dziwne zwierzę (Prosiaczek powiedział, że potrzebowałby 16 kieszeni).

Wkrótce cała trójka opracowała pod przewodnictwem Królika plan porwania Maleństwa. Królik nie mógł bowiem znieść myśli, że w ich Lesie zamieszkały Kangury. Prosiaczek początkowo trochę bał się porwania, gdyż Krzyś powiedział mu, że Kangury z pewnością należą do Najdzikszych Zwierząt, ale kiedy Królik uznał Prosiaczka za bardzo przydatnego, ten postanowił włączyć się do akcji.

Plan wyglądał tak (w skrócie): Puchatek musiał zająć Kangurzycę rozmową. Chwilę jej nieuwagi wykorzystać miał Prosiaczek, wskakując do jej torby i zastępując Maleństwo. Rolę porywacza przyjął Królik. Po wszystkim trio miało oznajmić Mamie-Kangurzycy, że odzyska synka, jeśli opuści Las.

Bohaterowie bezbłędnie zrealizowali swój plan. Gdy Kangurzyca odwróciła na chwilę wzrok, aby zobaczyć drzewo wskazywane jej przez Puchatka, Prosiaczek zajął miejsce w jej torbie, a Królik zabrał maleństwo i szybko zwiał.

Już podróż do domu Kangurzycy była dla Prosiaczka prawdziwą katorgą, ale najgorsze zaczęło się, gdy Mama zajrzała do torby. Widząc w niej Prosiaczka, od razu pomyślała, że padła ofiarą niewybrednego żartu, za który postanowiła odpłacić tym samym. Udawała więc, że Prosiaczek jest Maleństwem. Najpierw starannie wyszorowała go w lodowatej wodzie, a później podała mu łyżeczkę tranu. W tym momencie do domku wszedł Krzyś, który nie poznał Prosiaczka. Wraz z Kangurzycą uznali oni, że musi być to czyjś krewny, najprawdopodobniej Tomasz Nieboraczek.

No i tenże Tomasz Nieboraczek, wymknąwszy się z objęć Kangurzycy, pędził do domu najszybciej, jak tylko mógł. Ale i tak wszystko skończyło się dobrze. Mama wiedziała przecież, że Krzyś nie pozwoliłby skrzywdzić Maleństwa. Co więcej - synek i Królik szybko stali się bardzo dobrymi przyjaciółmi.

Rozdział VIII

Pewnego dnia Puchatek wybrał się w odwiedziny do Krzysia. Miś zastał chłopca, kiedy ten akurat wkładał na nogę bardzo wysoki but. Planem na ten dzień była bowiem Wyprawa na Biegun Północny.

Zgodnie z zaleceniem Krzysia, który sam nie do końca wiedział, czym jest Biegun Północny, Puchatek miał powiadomić wszystkich mieszkańców Lasu. Miś uczynił to, oznajmiając każdemu, że Krzyś organizuje jakąś Przyprawę i że trzeba zabrać ze sobą Pro-rzeczy do jedzenia (prowiant).

Już wkrótce na skraju Lasu stali wszyscy jego znani czytelnikowi mieszkańcy, a nawet krewni i znajomi Królika, których wcale nikt nie powiadamiał. Fakt ich pojawienia się Kłapouchy uznał za oznakę Wielkiego Bałaganu.

W czasie wędrówki Puchatek układał kolejne piosenki, a reszta uczestników eskapady głośno dyskutowała. W pewnym momencie Krzyś przestrzegł wszystkich, że zbliżają się do strumienia, gdzie może być zasadzka (jeden z krewnych i znajomych Królika - Alojzy Chrząszcz - tak bardzo się przeląkł, że wszedł do dziury i został tam przez dwa dni).

Krzyś doradził, aby wszyscy zjedli swój prowiant. Dzięki temu nie będą musieli zbyt wiele dźwigać. Gdy uczestnicy wyprawy oddawali się przyjemności zajadania smakołyków, Maleństwo wskoczyło do strumienia, aby pokazać, jak doskonale potrafi pływać. I być może nurt zaniósłby je bardzo daleko, gdyby Puchatek nie rzucił mu drewienka, po którym wyszło na bezpieczny brzeg.

Po chwilo okazało się, ze drewienko było zaginionym biegunem, własnością pewnego konia. W ten sposób Kubuś Puchatek odkrył Biegun Północny i mógł później triumfalnym krokiem wrócić do domku, by zjeść małe Conieco.

Rozdział IX

Deszcz padał nieustannie. Siedzący samotnie w domu Prosiaczek coraz bardziej martwił się rosnącym stanem wody. Kiedy poziom sięgał niemalże okien jego chatki, przygotował butelkę, do której włożył karteczkę z napisanym wołaniem o pomoc (o takim sposobie radzenia sobie w trudnych sytuacjach związanych z wodą słyszał od Krzysia).

Tymczasem Krzyś i Puchatek rozmawiali sobie o Biegunach. Zdaniem chłopca istniały jeszcze Biegun Południowy oraz Biegun Wschodni i Biegun Zachodni, z tym że o tych dwóch ostatnich ludzie nie chcieli mówić. Puchatek zaproponował wyprawę na Biegun Wschodni, ale Krzyś nie mógł w niej uczestniczyć, gdyż zastanawiał się nad tym, co zrobić z Kangurzycą.

Kubuś udał się w drogę sam. Nie wiadomo jednak, czy udało mu się odkryć Biegun Wschodni, ale wiadomo za to, że wrócił do domu bardzo głodny i najadł się jak nigdy wcześniej. Później zapadł w sen i śnił o Biegunie Wschodnim i łasiczkach. Kiedy Miś w końcu się obudził, prawie wszystko zalane było przez wodę.

Cóż było zrobić? Miś zabrał kilka garnków miodu i wspiął się na drzewo. Trzeciego dnia, kiedy miód już się skończył, dostrzegł niewielką butelkę. Sięgnął po nią i wyjął z niej kartkę (ach, to jednak nie był miód) z wiadomością od Prosiaczka. Puchatek nie potrafił czytać, rozpoznał tylko literkę P., co wziął za znak, że była to wiadomość adresowana do niego.

Miś wziął największy garnek i postanowił dopłynąć na nim do Krzysia (nadał temu statkowi nazwę „Pływający Miś”). Kiedy osiągnął cel, chłopiec akurat rozmawiał z Sową Przemądrzałą. Oboje szybko rozszyfrowali wiadomość od Prosiaczka. Sowa odmówiła jednak przeniesienia niewielkiego przyjaciela na swym grzebiecie (z powodu niedostatecznego rozwoju mięśni grzbietowych i nieustannej chęci mówienia przemądrzałych, niechętnie słuchanych rzeczy). Poleciała za to powiadomić go o zbliżającym się ratunku.

Krzyś i Puchatek przez chwilę myśleli, jak dostać się do Prosiaczka. „Pływający Miś” był zbyt mały dla dwóch pasażerów. Wtedy Puchatek wpadł na pomysł, aby dopłynąć do przyjaciela na parasolu Krzysia. Statek ten nazwany został „Rozumem Puchatka”.

Misja ratunkowa zakończyła się powodzeniem, a Prosiaczek długo jeszcze wspominał to, jak jego najlepsi przyjaciele wybawili go z ogromnego niebezpieczeństwa.

Rozdział X

Krzyś postanowił zorganizować wspaniałe przyjęcie na cześć Puchatka, który zrobił to, co zrobił, aby uratować Prosiaczka.
Sowa Przemądrzała zajęła się rozniesieniem zaproszeń, a musiała zrobić to szybko, gdyż przyjęcie miało odbyć się następnego dnia. Akurat jako pierwszego spotkała samego Puchatka.

Było to pierwsze przyjęcie, w którym uczestniczyło Maleństwo. Nic więc dziwnego, że z wielkim przejęciem i zainteresowaniem przyglądało się wszystkiemu. Zupełnie inaczej zachowywał się nieustannie smutny i rozczarowany Kłapouchy.

Puchatek - w dowód uznania - otrzymał paczuszkę wspaniałych ołówków dla Dzielnego Misia oraz dla Misia Ratownika.

Gdy przyjęcie się skończyło, Puchatek i Prosiaczek wspólnie wyruszyli w drogę do domu. Prosiaczek zapytał przyjaciela o to, co myśli on zaraz po przebudzeniu. Puchatek odrzekł, że zastanawia się nad tym, co będzie na śniadanie. Z kolei Prosiaczek po otwarciu oczu myślał o tym, co przyniesie dzień (choć dla Puchatka było to jedno i to samo).

I tak kończy się książeczka o Kubusiu Puchatku. Autor obiecał jednak, że wkrótce wymyśli następne opowieści. Po tym wszystkim Krzyś i Puchatek wyszli po schodach do swojego pokoju.

Plan wydarzeń

Rozdział I
1. Krzyś i Puchatek schodzą na dół i proszą o historyjkę.
2. Przedstawienie tytułowego bohatera i Krzysia.
3. Wyprawa po miód.
4. Lot Misia trzymającego balonik i udawanie chmury.
5. Puchatek orientuje się, że ma do czynienia z wyjątkowo złymi pszczołami.
6. Krzysio oddaje 2 strzały z fuzji.
7. Dobre zakończenie.
Rozdział II
1. Spacer Puchatka.
2. Wizyta w norze Królika.
3. Całkiem obfite drugie śniadanie.
4. Miś ugrzązł w otworze wyjściowym z nory.
5. Pomoc Krzysia i tygodniowy post Kubusia Puchatka.
Rozdział III
1. Narrator przedstawia Prosiaczka.
2. Niespodziewana wizyta Puchatka.
3. Wspólne tropienie nieznanych Zwierząt.
4. Pojawienie się Krzysia i wyjaśnienie Prosiaczkowi i Puchatkowi, że chodzili po własnych śladach.
Rozdział IV
1. Puchatek spotyka Kłapouchego.
2. Złe samopoczucie Osiołka.
3. Miś zauważa, że przyjaciel stracił swój ogonek.
4. Puchatek wybiera się do Sowy Przemądrzałej po poradę.
5. Okazuje się, że ogon Kłapouchego służył jako sznureczek do dzwonka.
Rozdział V
1. Krzyś opowiada Puchatkowi i Prosiaczkowi o Słoniu.
2. Miś i Prosiaczek planują złapać Słonia.
3. Przygotowania.
4. Kubuś udaje się do domu po przynętę, czyli miód.
5. Pułapka gotowa.
6. Bezsenna noc Kubusia.
7. Gdzie się podział garnek z miodem?
8. Puchatek wpada we własną pułapkę.
9. Prosiaczek widzi Słonia!
10. Pojawienie się Krzysia i wyjaśnienie problemu.
Rozdział VI
1. Puchatek spotyka smutnego Kłapouszka.
2. Wiadomość o urodzinach Osiołka.
3. Kubuś spotyka Prosiaczka.
4. Puchatek pragnie ofiarować przyjacielowi miód (oczywiście zjada go w drodze).
5. Miś z wizytą u Sowy.
6. Prosiaczek daje Osiołkowi balonik, a raczej to, co z niego zostało.
7. Puchatek wręcza Kłapouchemu baryłkę z życzeniami zapisanymi przez Sowę Przemądrzałą.
8. Prezent od Krzysia i przyjęcie.
Rozdział VII
1. Mama-Kangurzyca i Maleństwo pojawiają się w lesie.
2. Niezadowolenie Królika.
3. Plan porwania Maleństwa.
4. Udana próba - Prosiaczek w torbie Mamy-Kangurzycy.
5. Mama Maleństwa odpowiada złośliwością na złośliwość (Prosiaczek wyszorowany i nakarmiony tranem).
6. Prosiaczek, czyli Tomasz Nieboraczek, ucieka z domu Kangurzycy.
7. Mama i Maleństwo zostają w Lesie; Królik przyjacielem Maleństwa.
Rozdział VIII
1. Rozmowa Krzysia z Puchatkiem na temat Bieguna Północnego.
2. Organizacja wielkiej wyprawy.
3. Wszyscy mieszkańcy Lasu gotowi, aby wyruszyć w drogę.
4. Niebezpieczny strumień.
5. Jedzenie prowiantu.
6. Maleństwo w wodzie.
7. Ratunek ze strony Kubusia.
8. Drewienko okazuje się być biegunem.
9. Kubuś Puchatek odkrywcą Bieguna Północnego.
Rozdział IX
1. Nieustanne opady deszczu.
2. Wiadomość wysłana przez Prosiaczka.
3. Rozmowa Krzysia i Puchatka o Biegunach, które wciąż trzeba odkryć.
4. Samotna wyprawa Puchatka.
5. Miś powraca do domu i zapada w błogi sen.
6. Powódź.
7. Miś ratuje miodek i wspina się na drzewo.
8. Puchatek zauważa butelkę wysłaną przez Prosiaczka.
9. „Pływający Miś” - statek zrobiony z garnuszka.
10. Kubuś dociera do Krzysia.
11. Sowa Przemądrzała informuje Prosiaczka, że pomoc wkrótce przybędzie.
12. Kubuś i Krzyś płyną na parasolu (statek nazwany „Rozumem Puchatka”).
13. Szczęśliwe zakończenie.
Rozdział X
1. Krzyś informuje Sowę o przyjęciu, które zamierza zorganizować dla Puchatka.
2. Sowa przekazuje wiadomość mieszkańcom lasu.
3. Świetna zabawa.
4. Prezent dla Puchatka.
5. Prosiaczek i Puchatek wracają do domów.
6. Obietnica kolejnych opowiadań o Puchatku i jego przyjaciołach.
7. Krzyś zabiera Misia i wychodzi po schodach na górę.

 

Losowe tematy

Dusiołek – interpretacja i analiza...

„Dusiołek” należy do najbardziej znanych wierszy Bolesława Leśmian. Polski poeta wskrzesza w nim świat ludowych legend i podań. Czytelnik zostaje już na początku...

Psalm 1 – interpretacja i analiza...

Tytuł Psalmu I to „Dwie drogi życia” co wskazuje na uwzględnienie dwóch sposobów na jakie można żyć. Jedna droga jest drogą do szczęścia gdyż...

Początek – streszczenie plan...

„Początek” to powieść Andrzeja Szczypiorskiego. Jej akcja rozgrywa się w okupacyjnej Warszawie przedstawione zostają jednak również wątki późniejsze...

Przedwiośnie – streszczenie plan...

Streszczenie Rodowód W rozdziale tym narrator przedstawia rodowód głównego bohatera powieści - Cezarego Baryki. Pisze o nim jako o człowieku nowoczesnym...

Do prostego człowieka – interpretacja...

„Do prostego człowieka” to utwór Juliana Tuwima o przesłaniu pacyfistycznym. Napisany jest językiem prostym pełnym wtrąceń z mowy potocznej („bujda”...

Ze szczytu schodów – interpretacja...

„Ze szczytu schodów” Zbigniewa Herberta to wiersz z tomu „Raport z oblężonego miasta” i jak cały zbiór został utrzymany w poetyce parabolicznej....

Mit o Apollo - streszczenie plan...

Streszczenie Apollo był najpiękniejszym z bogów. Syn Dzeusa i Latony przyszedł na świat na wyspie Delos. Apollo który był patronem dla wieszczów sam...

Dziady cz. IV – opracowanie motywy...

Geneza Czwarta część „Dziadów” powstała w latach 1820 – 1821 w czasie pobytu Mickiewicza w Kownie (stąd „Dziady” kowieńsko –...

Doktor Dolittle – opracowanie...

Geneza Powieść zatytułowana „Doktor Dolittle i jego zwierzęta” po raz pierwszy opublikowana została w 1920 r. Można się jednak domyślać że sam jej zamysł...