Wypracowania.pl Unikalne i sprawdzone teksty

Pan Wołodyjowski – streszczenie, plan wydarzeń

Streszczenie

Po wojnie węgierskiej odbył się ślub Andrzeja Kmicica i Oleńki Billewiczówny. Wkrótce przed ołtarzem stanąć mieli także pułkownik Michał Wołodyjowski i Anusia Borzobohata-Krasieńska. Jako że szlachetny rycerz potrzebował do ślubu zgody opiekunki Anusi, Gryzeldy Wiśniowieckiej (żony kniazia Jaremy), udał się za nią aż do Wiednia. Kiedy powrócił, ojczyzna znowu go wezwała do służby, gdyż nasilały się niepokoje na wschodniej i południowej granicy. Później wybuchł rokosz pana Lubomirskiego, a następnym obowiązkiem pułkownika było wyruszenie do Turcji z hetmanem Sobieskim. Kiedy w 1668 r. Wołodyjowski wrócił do kraju, zabrał Anusię z Wodoktów i udał się z nią do Krakowa. Ślub miał odbyć się w Częstochowie.

Była jesień 1668, gdy do Kmiciców przybył Charłamp. Wiadomość, jaką przekazał Andrzejowi, była wstrząsająca. Anusia Borzobohata zmarła niespodziewanie, a Wołodyjowski wpadł w depresję i zamknął się w komnacie zupełnie niedostępny dla innych. Kmicic, niewiele myśląc, postanowił wyruszyć z dawnym kompanem do Częstochowy.

Gdy wiadomość o smutnym zdarzeniu dotarła do Zagłoby, stary szlachcic zawrócił Kmicica i postanowił, że sam uda się do Wołodyjowskiego. W Warszawie, gdzie odbywała się konwokacja (sejm zwoływany w czasie bezkrólewia), bohater dostrzegł popleczników księcia Bogusława Radziwiłła. Wiedząc, że posłem nie może być ktoś, kto pełni ważne funkcje w innym państwie (w dodatku zdrajca), Zagłoba postanowił zatrzymać się na chwilę w dzisiejszej stolicy i utrudnić osiągnięcie sukcesu dawnemu wrogowi. W tym czasie stary szlachcic spotkał też dawnego przyjaciela - Ketlinga. Mężczyzna zaprosił go do swego dworku mieszczącego się pod Mokotowem.

Wkrótce zwołano sejm. Radziwiłł niepokoił się obecnością Zagłoby, gdyż ten był doskonale znany szlachcie, a jego zdanie zawsze traktowano z szacunkiem. Chociaż jego plan nie zakończył się sukcesem, zaszkodził Radziwiłłowi (lecz ten wypowiadał się o Zagłobie z szacunkiem) oraz dowiedział się, gdzie przebywa Wołodyjowski. Pan Warszycki, kasztelan krakowski, powiedział, iż pułkownik postanowił wstąpić do klasztoru kamedułów.

Ketling i Zagłoba postanowili wyrwać Wołodyjowskiego z zakonu przy użyciu podstępu. Stary szlachcic dotarł do pułkownika i powiedział mu, że złożony chorobą Szkot jest umierający. Tytułowy bohater niezwłocznie wyruszył do przyjaciela, a po drodze skusił się na mocniejszy trunek w towarzystwie Zagłoby. Wtedy został przekonany, by zostać z towarzyszami przynajmniej miesiąc. Kiedy prawda wyszła na jaw, pojawił się hetman Sobieski, który zaproponował Wołodyjowskiemu walkę u swego boku.

Wkrótce Ketling musiał wyjechać do Kurlandii. W tym czasie Zagłoba i Wołodyjowski zostali w jego dworku. Niebawem przybyła tam siostra głównego bohatera (Makowiecka, żona stolnika latyczowskiego, przyjechała na sejm). Towarzyszyły jej dwie niezwykle urodziwe panny - Krystyna Drohojowska i Basia Jeziorkowska. Wołodyjowski zafascynowany był ciemnowłosą Krzysią, Zagłoba jak córkę pokochał jasnowłosą i drobną Basieńkę.

Basia Jeziorkowska była wyraźnie zainteresowana Wołodyjowskim. By lepiej go poznać, prosiła o lekcje fechtunku. Jednakże główny bohater, chociaż uczył Basię szermierki, wciąż myślał o Krzysi. Tymczasem Jeziorkowską zainteresował się Nowowiejski, młody i odważny żołnierz.

Hetman Sobieski zaproponował Wołodyjowskiemu powrót do czynnej służby i objęcie chorągwi Ruszczyca. Główny bohater posmutniał, przesłużył bowiem kwiat swojego wieku, a nie osiągnął niczego. Mniej zasłużeni od niego żyli już w swoich posiadłościach, mnożąc szczęście i radość. Ostatecznie pułkownik przystał na propozycję, był wszak jednym z najbardziej godnych zaufania i zasłużonych obrońców ojczyzny.

Trwały przygotowania do wyprawy na Ruś. W tym czasie Wołodyjowski wiele czasu spędzał z Krzysią, para doczekała się nawet pierwszego pocałunku. Z kolei Basia, która nieświadomie zdobyła serce Nowowiejskiego, wciąż wzdychała do pułkownika.

Któregoś dnia dwie pary wyruszyły na krótką sannę. Kiedy byli nieobecni, siostra Wołodyjowskiego wyjawiła Zagłobie, że Nowowiejski zamierza poślubić Basię. Stary szlachcic zafrasował się, ponieważ widział w hajduczku idealną kandydatkę na żonę dla przyjaciela. W czasie wycieczki Wołodyjowski oświadczył się Drohojowskiej, która przyjęła go, mówiąc, iż do powrotu pułkownika z Rusi sprawa powinna zostać tajemnicą. W drugich saniach Nowowiejski poprosił o rękę Basi, ale ta odmówiła. Po powrocie młody rycerz od razu wyjechał.

Zmierzając na Ruś, Wołodyjowski zatrzymał się w Częstochowie, by odwiedzić grób Anusi. Towarzyszyły mu myśli, że zbyt szybko się oświadczył, że powinien uszanować żałobę. Niezadowolone były także Basia i Krysia. Pierwsza tęskniła za pułkownikiem, druga uświadomiła sobie pochopność swojej decyzji.
Uczucia Krzysi wobec Wołodyjowskiego uległy zmianie, gdy do majątku wrócił Ketling. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Z takie obrotu sprawy ucieszył się Zagłoba, który planował ożenić Szkota z Drohojewską, by później zeswatać Basię z pułkownikiem.

W czasie Wielkiego Tygodnia, gdy bohaterowie przebywali w Warszawie, Ketling wyznał Krzysi miłość. Ta odrzekła mu, że chociaż go kocha, nigdy nie będzie jego. Bohaterka cierpiała, ponieważ przyrzekała Wołodyjowskiemu, a prawdziwą miłością darzyła Ketlinga. Jej sytuację komplikował zbliżający się powrót pułkownika.

Zawód miłosny spowodował, że Ketling oznajmił przyjaciołom swój wyjazd do Szkocji (motywował go koniecznością zakończenia kilku spraw). Z kolei Krzysia oświadczyła, iż zamierza wstąpić do klasztoru.

Kiedy powrócił Wołodyjowski, prawda wyszła na jaw. Zdziwiony planami narzeczonej pojechał do niej, aby prosić o szansę lub nadzieję. Ta odrzekła, że nie jest go godna. Zagadkową sytuację rozwikłała Basia, mówiąc Michałowi, że to za sprawą Ketlinga Krzysia zamierza wstąpić do zakonu. Nie czekając ani chwili, Wołodyjowski wyruszył w pościg za mężczyzną.

Wszyscy byli przekonani, pułkownik zamierza zemścić się na Ketlingu za doznaną krzywdę. Siostra głównego bohatera nakazała nawet pakować walizki.
Następnego dnia Zagłoba wyruszył do Warszawy, by kontynuować poszukiwania (wieczorne nie przyniosły efektu). Wieczorem, bez jego wiedzy, w dworku pojawili się Ketling i Wołodyjowski, a pułkownik pobłogosławił związek przyjaciela i niedoszłej narzeczonej. Widząc łzy Basi, zrozumiał szczerość i prawdziwość jej uczuć.

Kiedy Zagłoba powrócił z bezowocnych poszukiwań, pobłogosławił dwie pary, nie kryjąc swego szczęścia.

Od dnia ślubu Wołodyjowskiego i Basieńki płynął już 4 rok (1671). Para mieszkała na Podolu, w pobliżu Kamieńca. Pułkownik odnowił tamtejsze majątki, chociaż ich główną siedzibą było Sokole (posiadłość Basi). Wkrótce tytułowy bohater otrzymał rozkaz objęcia dowództwa w leżącym przy granicy z Mołdawią Chreptiowie.

Pierwszy udał się tam pułkownik, później, gdy miejsce zostało przystosowane do codziennego życia, dołączyli doń Basia i Zagłoba (przebywał u pary w gościnie). Ich przyjazd eskortowany był przez oddział dragonów (pod komendą Snitki) i Lipków (litewskich Tatarów), którym przewodził Azja Mellechowicz - żołnierz budzący respekt i strach swoich podwładnych, lecz niecieszący się zaufaniem Polaków (doceniał go jednak hetman Sobieski). W czasie jazdy Azja spadł z konia, a opieką otoczyła go Basia.

Kolejne dni mijały spokojnie, nie było śladów zagrożenia. Pewnego razu złapano Halima (Tatara), przy którym znaleziono listy do Mellechowicza. Wynikało z nich, że kilku polskich oficerów (m. in. Kryczyński i Morawski) to zdrajcy. O współpracę z nimi podejrzewano Azję. Ten powiedział jednak, że działa z rozkazu hetmana, a jego zadaniem jest wybadanie sytuacji i zorientowanie się, czy zdrajcom można wybaczyć i przyjąć ich z powrotem do służby Rzeczpospolitej. Oficerowie znający wewnętrzną sytuację Ordy byli sojusznikami nie do przecenienia. Wołodyjowski uwierzył w te wyjaśnienia, ale Zagłoba pozostawał niechętny Mellechowiczowi.

Następne wieczory płynęły na słuchaniu opowieści. Nienaszyniec wspomniał któregoś dnia o synu Tuhaj-beja (przywódcy Tatarów Krymskich), który na piersi miał wykłute dwie siwe ryby. Wiedział o tym, ponieważ kiedyś porwał młodzieńca, mając zamiar wymienić go na swą żonę. Mellechowicz powiedział, iż jest to popularny znak wśród Tatarów, po czym wyznał, że widział ciało syna Tuhaj-beja.

Wkrótce nadeszła wiadomość o Tatarach grasujących nieopodal Sierocego Brodu. W podjeździe wzięła udział także Basia, która w czasie walki spadła z konia; uratował ją Azja Mellechowicz. Starcie zakończyło się zwycięstwem ludzi Wołodyjowskiego.

Niebawem do Chreptiowa przybył pan Bogusz, podstoli nowogrodzki, który potwierdził wiarygodność Azji. Wraz z nim pojawiła się pani Boska z córką. Mąż kobiety został wzięty w jasyr, teraz, gdy na Krym wyrusza Piotrowicz, planowano podjąć negocjacje dotyczące wykupu. Będąc w drodze do Raszkowa, w Chreptiowie zatrzymał się pan Nowowiejski (ojciec poznanego wcześniej młodego żołnierza) w towarzystwie swej córki Ewy. Mężczyzna wielce się zdziwił, gdy dostrzegł Mellechowicza. Znał go doskonale, gdyż wychowywał go wspólnie z synem. Azja został przezeń znaleziony na stepie i przygarnięty. Kiedy jednak zaczął umizgi w stronę Ewy, Nowowiejski pobił go i wypędził. Dowodem potwierdzającym słowa Nowowiejskiego miały być dwie ryby odciśnięte na piersi Azji. Mellechowicz pokazał je, a na słowa Nienaszyńca, odrzekł: Jam jest syn Tuhaj–beja! Wołodyjowski nakazał, by wszelkie sprawy dotyczące Mellechowicza konsultować z hetmanem, był on bowiem oficerem w jego służbie.

Nowowiejski przestrzegł zgromadzonych przed Azją, mówiąc, iż jest człowiekiem mściwym i zawziętym. Z kolei Ewa, w rozmowie z Basią, wyznała, że jej uczucia do mężczyzny odżyły. Problem stanowił ojciec, który nigdy nie zaakceptowałby tego związku. Żona Wołodyjowskiego postanowiła poczynić starania mające umożliwić Ewie odnalezienie szczęścia.

Rozmowę z Mellechowiczem odbył Bogusz. Dowiedział się, że wiosną najpewniej wybuchnie wojna. W sprawie zdrajców Azja oznajmił, iż utrzymanie ich dawnych godności i ofiarowanie ziemi na Ukrainie pozwoli przeciągnąć ich na stronę Rzeczpospolitej. Dodał jeszcze, że sam mógłby odeprzeć sułtana, ponieważ pójdzie za nim nawet 50000 ordyńców. Mellechowicz oczekiwał godności hetmana tatarskiego. Podstoli nowogrodzki odrzekł mu, iż hetman nigdy nie podejmie takiej decyzji ze względu na presję ze strony szlachty.

Basia Wołodyjowska odbyła rozmową z Azją, lecz nie do końca zrozumiała jego słowa. Mężczyzna nie kochał Ewy Nowowiejskiej, ale marzył właśnie o żonie Wołodyjowskiego. Mylna interpretacja sprawiła, że Ewa uwierzyła, że Mellechowicz nadal ją kocha.

Wkrótce do Azji przybył Halim, któremu mężczyzna wyjawił swe plany. Zamierzał porwać żonę tytułowego bohatera, a Ewę umieścić w haremie. Wszystko zależało teraz od tego, czy otrzyma szlachectwo. Jeśli tak się stanie, będzie walczył po stronie Rzeczpospolitej, jeśli nie - zrówna ją z ziemią.

Bogusz otrzymał od hetmana odmowną odpowiedź. Zdaniem głównodowodzącego ściągnięcie Tatarów na Ukrainę mogło jedynie pogorszyć sytuację, ten sam błąd popełniono kiedyś z Kozakami.

Po Nowym Roku w Chreptiowie pojawiło się wielu znamienitych gości, wśród nich m. in. Piotrowicz (słynący ze skutecznego wykupywania jeńców tatarskich), Seferowicz, Neserowiczowa i Kieremowiczowa (mieli bliskich w jasyrze) oraz młody Nowowiejski. Szczególnie ta ostatnia postać ucieszyła zgromadzonych. Jego słowa, w których chwalił Azję, wlały nadzieję w serce Ewy. Wkrótce urządzono tańce, a w czasie zabawy syn Nowowiejskiego wyznał miłość Zosi Boskiej. Mężczyzna niezwłocznie się oświadczył, a gdy został przyjęty, wyjechał do Raszkowa, aby przygotować miejsce dla pań Boskich.

Upłynęły dwa tygodnie. Goście przebywający dotychczas w Chreptiowie wyjechali do Raszkowa. Z Wołodyjowskimi została tylko Ewa, która miała dołączyć do rodziny za kilka tygodni, gdy w tamtą stronę uda się Azja.

Nowowiejska wciąż była traktowana przez Mellechowicza z dystansem. Gdy rozmowę na ten temat odbyła z nim Basia, mężczyzna zapewnił, że kocha Ewę, a jej wstawiennictwo u ojca kobiety pomoże mu spełnić marzenia. Tak naprawdę planował on porwać bohaterkę w drodze do Raszkowa. W tym zamiarze utwierdził go list od Bogusza, który zawierał odmowną odpowiedź hetmana. Mellechowicz skontaktował się jeszcze ze zdradzieckimi oficerami, nakazując rozpoczęcie działań militarnych.

Wkrótce Basia, Ewa i Azja wyruszyli w drogę do Raszkowa. Wołodyjowski długo nie chciał przystać na prośbę żony, ale ostatecznie wyraził zgodę, nakazując podróżującym zatrzymać się na nocleg w Mohilowie i Jampolu.

Trzeciego dnia, gdy bohaterowie zbliżali się do Raszkowa, Azję dopędził Halim. Oznajmił on, że Nowowiejski opuścił Raszków. Mellechowicz nakazał wykorzystać okazję - Kryczyński i Adurowicz mieli zająć miejscowość.

Korzystając z okazji, Azja chciał porwać Basię. Kiedy zaczął ją całować, dobyła jego pistoletu, którym uderzyła go między oczy. Cios zwalił mężczyznę z konia, a bohaterka uciekła, zabierając ze sobą wierzchowca Mellechowicza. Postanowiła wrócić do Chreptiowa, unikając rozstawionych przez Azję oddziałów.

Rany Mellechowicza były ciężkie. Został on odtransportowany do Raszkowa. Pozbawione obrony miasto stało się łatwym celem. Po dokonaniu rzezi i spaleniu go Azja zajął się znanymi sobie osobami. Staremu Nowowiejskiemu poderżnął gardło, Ewę oddał Adurowiczowi, panią Boską oddał Halimowi, a jej córkę zatrzymał dla siebie. Następnie wyruszył do sułtana.

Żona Wołodyjowskiego pędziła dniem i nocą, by uniknąć nieprzyjaciela i jak najszybciej znaleźć się w Chreptiowie. Jednego konia zabiły wilki, drugi utonął pod lodem. Sytuacja wydawała się beznadziejna, ale Bóg czuwał nad młodą kobietą. Ostatkiem sił dotarła ona do Chreptiowa i wyjawiła, co się stało.

Bohaterka przez długi czas wracała do zdrowia. W podzięce za jej cudowne ocalenie Wołodyjowski przysiągł postawić kościołek, okoliczna szlachta także wyrażała wdzięczność Panu. Przy okazji zdano sprawę z ostatnich wydarzeń. W wyniku zdrady Azji padł tylko Raszków, reszta miejscowości zdołała się obronić.

Wkrótce hetman nakazał czynić przygotowania do wojny. Zwierzchnikiem kamienieckiej artylerii został mianowany Ketling, który przybył wraz z żoną do Chreptiowa. Para miała już jedno dziecko, a Krzysia znowu była w ciąży. Obaj bohaterowie chcieli odesłać żony do Skrzetuskich, w podróży miał towarzyszyć im Zagłoba. Kobiety stanowczo postanowiły jednak zostać u boku swych ukochanych.

Pojawiały się coraz gorsze wiadomości. Sułtan zbierał olbrzymią armię, a Orda w liczbie ok. 50000 miała dołączyć do Doroszenki (hetmana kozackiego). Tymczasem Kamieniec ufortyfikowany był nienależycie (za sprawą generała podolskiego - Michała Potockiego), wojsko także gromadziło się powoli.

Hetman wysłał do Wołodyjowskiego list, w którym nakazywał pułkownikowi bronić twierdzy w Kamieńcu. Siły sułtana szacowano na 300000, walka w polu byłaby pewną klęską. Obrońcy mieli stać na warcie aż do śmierci.

Tymczasem Azja udał się do sułtana, który przyjął go z otwartymi ramionami. Mężczyzna, w dowód uznania dla jego zasług, został mianowany mirzą, a pod jego komendą znajdował się liczący ok 2000 ludzi oddział. Mellechowicz nadal myślał o Basi, lecz żył z porwaną w Raszkowie Zosią.

W czerwcu siły sułtana wyruszyły w stronę Rzeczpospolitej. Któregoś dnia wozy ugrzęzły w bagnie, co uznano za zły znak. Zarządzono wtedy odprawienie wszystkich kobiet. Azja sprzedał więc Ewę Nowowiejską i panią Boską z córką (trafiły one do Stambułu).

Wołodyjowski miał świadomość, że Kamieniec zostanie zdobyty. Gotów był więc bronić go do ostatniej kropli krwi. Tymczasem pojawił się Nowowiejski, który był zupełnie innym człowiekiem. Utrata ukochanej zmieniła go, a zemsta stała się celem jego życia. Zgodnie z rozkazem hetmana miał on wyruszyć w pole, by siać zamęt i organizować pojazdy. Wziął ze sobą stu ludzi, wśród których był wachmistrz Luśnia (poprzysiągł zemstę na Azji).

W Raszkowie do oddziału Nowowiejskiego dołączyło 200 ludzi (część pokonanej i przepędzonej załogi). Dowódca wydał rozkaz przekroczenia Dniestru, a następnie jego oddział przemierzał stepy, szukając Zosi Boskiej i siejąc zamęt. Któregoś dnia ludzie Nowowiejskiego dostrzegli pasących konie podwładnych Azji. Zostali oni szybko otoczeni i wymordowani. Prędki atak na obóz Mellechowicza stał się rzezią. Niewielki oddział rozprawił się z niemalże 2000 Tatarów. Samego Azję pojmano. Nowowiejski poznał też los ukochanej - wieść o sprzedaży Zosi zabiła w nim nadzieję.

Wiadomość o zuchwałym ataku wojsk Rzeczpospolitej spowolniła pochód armii sułtana. Tymczasem oddział Nowowiejskiego dotarł do okolicy Raszkowa. Tam wachmistrz Luśnia nakazał nabić Azję na pal (podpalono też jego oblane smołą ręce).

Zemsta nie ukoiła Nowowiejskiego. Mężczyzna wciąż rozpaczał nad losem ukochanej, a przy tym mówił od rzeczy. Gdy bohaterowie byli już w Kamieńcu, spadł on z konia bez udziału osób trzecich. Medyk stwierdził, iż spowodowane było to nadmiarem tragedii w jego życiu. Opieką otoczyła go Basia, która wraz z Krzysią i siostrą Wołodyjowskiego miała zatrzymać się w pobliskim klasztorze.

Ketling i Wołodyjowski złożyli ślubowanie, że będą bronić kamienieckiej twierdzy do śmierci, po czym pożegnali się z żonami i wyruszyli zająć stanowiska.

Wkrótce zaczęło dochodzić do pierwszych starć. Wołodyjowski z Wasiłkowskim wyruszyli z odsieczą do Żwańca, lecz kiedy tam przybyli, wojska sułtana kończyły rzeź mieszkańców.

Na początku sierpnia wróg stanął pod kamieniecką twierdzą. Pułkownik i oddział dragonów skutecznie rozpędzali ofensywne podjazdy. Jednakże w obliczu potęgi nieprzyjaciela jasnym stało się, że zamek musi upaść. Biskup i generał podolski, działając potajemnie, podpisali więc akt kapitulacji. Obrońcy nie chcieli o tym słyszeć i kontynuowali walkę.

Turcy, rozsierdzeni złamaniem podpisanego porozumienia, przeprowadzili atak i przedostali się pod mury nowego zamku, które zaminowali. Wołodyjowski postanowił uprzedzić ich działanie i samodzielnie wysadzić twierdzę.

Tytułowy bohater udał się do Basi, by spróbować przygotować ją na najgorsze. Tymczasem wojsko przetransportowało proch i działa do starego zamku, po czym wysadzono nowy. Powrócił także Muszalski, który w podjeździe zagwoździł dwie kolubryny. Obrona trwała dalej, lecz Michał Potocki ostatecznie oddał twierdzę Turkom.

Wojsko opuszczało zamek. Wołodyjowski poprosił Muszalskiego, by jeszcze raz powtórzył Basi jego ostatnie słowa (Nic to!). Po chwili oddalił się wraz z Ketlingiem. Mężczyźni wysadzili budowlę i zginęli pod jej gruzami.

W czasie pogrzebu Basia nie mogła ustać na nogach. Wiedziała jednak, że jej mąż kochał ojczyznę i gotów był uczynić dla niej wszystko. Żołnierze i hetman Sobieski okazali wielki szacunek zmarłemu, który stał się bohaterem jeszcze za życia.

W epilogu Henryk Sienkiewicz opisuje chwalebne zwycięstwo Polaków pod Chocimiem. Zjednoczone wojsko, w którego szeregach walczyły także postacie znane z powieści tegoż autora (Skrzetuski, Czarniecki itp.), odniosło ogromny sukces, gromiąc znacznie większą armię nieprzyjaciela. W bitwie zginęło trzech towarzyszy Wołodyjowskiego - Muszalski, Motowidło oraz Nowowiejski. Ten ostatni przez cały rok (tyle czasu minęło od upadku Kamieńca do bitwy) ścigał Tatarów. Udało mu się nawet pochwycić Adurowicza, którego nakazał obedrzeć ze skóry. W czasie starcia pod Chocimiem wykazał się wielkim męstwem.

Po upływie 10 lat król Jan III Sobieski, zwycięzca spod Chocimia, pogromił Turków pod Wiedniem.

Na tym kończy się ten szereg książek pisanych w ciągu kilku lat i w niemałym trudzie — dla pokrzepienia serc.

Plan wydarzeń
1. Charłamp opowiada Kmicicom o śmierci Anusi Borzobohatej-Łubieńskiej.
2. Andrzej Kmicic wyrusza pocieszyć przyjaciela.
3. Zagłoba zawraca męża Oleńki i sam podejmuje się tego zadania.
4. Konwokacja w Warszawie.
5. Zagłoba spotyka Ketlinga.
6. Wspólne działanie obu bohaterów, którego celem było osłabienie pozycji Radziwiłła w czasie sejmu.
7. Wiadomość o wstąpieniu przez Michała Wołodyjowskiego do Kamedułów.
8. Sprytny plan Zagłoby i Ketlinga.
9. Wołodyjowski w dworku Szkota.
10. Przyjazd siostry tytułowego bohatera.
11. Wołodyjowski poznaje Krzysię i Basię.
12. Uczucie pułkownika do czarnowłosej Drohojewskiej.
13. Nowowiejski zakochany w Basi.
14. Podwójne oświadczyny.
15. Wyjazd Nowowiejskiego.
16. Wołodyjowski udaje się na Podole.
17. Rozterki głównego bohatera (nad grobem Anusi), niepewność Krzysi.
18. Powrót Ketlinga i narodziny miłości do Krzysi.
19. Nieudane oświadczyny Szkota.
20. Ketling chce wyjechać do ojczyzny, Drohojewska planuje wstąpienie do klasztoru.
21. Powrót Wołodyjowskiego, wyjaśnienie zawiłości i błogosławieństwo związku Ketlinga i Krzysi.
22. Tytułowy bohater oświadcza się Basi.
23. Cztery lata szczęśliwego pożycia małżeńskiego.
24. Wołodyjowski obejmuje dowództwo w Chreptiowie.
25. Dołączenie do bohatera Basi i Zagłoby; pojawia się Mellechowicz.
26. Nowowiejski rozpoznaje w Azji swego pisarczyka.
27. Azja wyjawia swą prawdziwą tożsamość.
28. Basia postanawia połączyć Azję z Ewą Nowowiejską.
29. Coraz silniejsze uczucie Mellechowicza do Wołodyjowskiej.
30. Plany Azji o zostaniu hetmanem tatarskim.
31. Odmowna odpowiedź Sobieskiego.
32. Wyjazd do Raszkowa.
33. Mellechowicz próbuje porwać Basię.
34. Groźna rana Azji; ucieczka żony Wołodyjowskiego.
35. Zrównanie Raszkowa z ziemią przez Tatarów.
36. Zosia Boska, jej matka i Ewa trafiają do niewoli. Stary Nowowiejski umiera z poderżniętym gardłem.
37. Rozpacz Nowowiejskiego.
38. Azja w służbie u sułtana.
39. Przygotowania do wojny z Turkami; Wołodyjowski obrońcą Kamieńca.
40. Pojawienie się w Chreptiewie Ketlingów; Szkot dowódcą artylerii.
41. Nowowiejski przekracza Dniestr na czele liczącego 300 żołnierzy oddziału.
42. Pojmanie Azji.
43. Mellechowicz nabity na pal.
44. Przygotowania do obrony Kamieńca.
45. Przysięga Wołodyjowskiego i Ketlinga.
46. Zbyt późna odsiecz dla Żwańca.
47. Pierwsze starcia w okolicach zamku.
48. Potajemny układ biskupa i generała podolskiego z najeźdźcą.
49. Obrońcy kontynuują walkę.
50. Wołodyjowski odwiedza żonę.
51. Wysadzenie nowego zamku (został zaminowany przez nieprzyjaciela)
52. Udany wypad Muszalskiego (zagwożdżenie kilku armat wroga).
53. Bohaterska obrona trwa.
54. Generał podolski poddaje twierdzę.
55. Ketling i Wołodyjowski wysadzają stary zamek i giną pod jego murami.
56. Pogrzeb bohaterów.
57. Epilog, w którym opowiedziana zostaje historia bitwy pod Chocimiem, wyboru Jana Sobieskiego na króla i chwalebnej wiktorii wiedeńskiej.

Losowe tematy

Mit o Narcyzie - opracowanie (interpretacja...

Interpretacja Mit o Narcyzie to opowieść o miłości która stała się uczuciem zgubnym. Narcyz odrzucał miłość innych by pokochać własne odbicie uczuciem które...

Buszujący w zbożu – streszczenie...

Streszczenie Głównym bohaterem utworu jest szesnastoletni Holden Caulfield który uczył się w szkole „Pencey” ale został z niej wyrzucony z powodu...

Miłość – interpretacja i analiza...

Wiara nadzieja i miłość od wieków zaliczane bywają do najważniejszych cnót ludzkich. Święty Paweł pisał Tak więc trwają wiara nadzieja miłość - te...

Pan Samochodzik i templariusze –...

Geneza Powieść „Pan Samochodzik i templariusze” Zbigniewa Nienackiego ukazała się w 1966 r. Jest to powieść sensacyjno – przygodowa przeznaczona głównie...

Zaczarowana zagroda – opracowanie...

Geneza „Zaczarowana zagroda” to książka Aliny i Czesława Centkiewiczów przeznaczona dla dzieci i młodzieży. Wydana została w 1963 r. Książka ta była...

Przygody Tomka Sawyera – opracowanie...

Geneza „Przygody Tomka Sawyera” to chyba najpopularniejsza książka słynnego amerykańskiego pisarza Marka Twaina. Zarazem jest to jedno z najważniejszych dzieł...

Psalm 130 – interpretacja i analiza...

Psalm 130 to utwór znajdujący się w biblijnej „Księdze psalmów” noszący tytuł „Z otchłani grzechu ku Bożemu miłosierdziu” co wskazuje...

Matka powieszonych – interpretacja...

„Matka powieszonych” to wiersz Tadeusza Różewicza z tomu „Niepokój” (1947). Poeta sięga tu do doświadczeń wojennych i konstruuje portret...

Sokół – streszczenie

„Sokół” to dziewiąta opowieść piątego dnia „Dekameronu” w czasie którego poruszany jest temat szczęścia jakie przytrafiło się zakochanym...