Wypracowania.pl Unikalne i sprawdzone teksty

Treny Jana Kochanowskiego - opracowanie

Według Czesława Miłosza w „Trenach” sztuka poetycka Kochanowskiego osiągnęła najwyższe szczyty. Cykl 19 utworów poświęconych zmarłej córce jest swego rodzaju unikatem na skalę europejską. Poezja poświęcona zmarłym pisana była od stuleci i w okresie renesansu gatunek ten rządził się już ściśle skodyfikowanym zasadami. Według francuskiego erudyty Josepha Scaligera utwory takie powinny najpierw chwalić zmarłego, później zaś ukazywać rozpacz z powodu jego odejścia. Kończyć się zaś mają ukojeniem i moralnymi wnioskami.

Jan Kochanowski pozornie trzymał się tych zasad, jednak w gruncie rzeczy rozsadził od środka wspomniane wyżej reguły gatunku. Rewolucyjność Kochanowskiego tkwiła w wyborze osoby, której poświęcił cykl. Lamenty zazwyczaj opiewały osoby o wysokim prestiżu społecznym – władców, wodzów, etc. Polski poeta zaś pisze o żalu z powodu śmierci dziecka, które nie miało więcej nad trzydzieści miesięcy. Pamiętać należy, iż w owym okresie śmierć kilkulatka nie należała do niezwykłych wydarzeń. Wręcz przeciwnie – stan medycyny był, z dzisiejszej perspektywy, wręcz fatalny, więc za normalny tok rzeczy uznawano bardzo wysoką śmiertelność dzieci i osób starszych.

Kochanowski podchodził do sprawy inaczej. Odejście małej Urszulki to tragedia, którą wyrazić mogą tylko wszystki płacze, jakie do siebie przyzywa w pierwszym Trenie.

W kolejnych Trenach poeta opisuje swoją rozpacz, pustkę, jaką przyniosło jego domowi odejście córki. Czerpie bogato z bliskiej sobie tradycji antycznej, odwołuje się często do mitologii greckiej i rzymskiej. Nadaje jednak nowego życia tym motywom. Przykładowo, opisując w Trenie XV legendarną Niobe, podsumowuje frazą, którą odnieść można także do niego samego:

Ten grób nie jest martwy, ten martwy nie w grobie,
Ale samże jest martwym, samże grobem sobie

W Trenach IX i XI autor zastanawia się nad zasadnością wyznawanej przez siebie do tej pory filozofii stoickiej. Starożytni stoicy zalecali pogodzenie się z wyrokami losu (w tym ze śmiercią), pogodę wobec przeciwności i próbowali dostrzec harmonię świata. Kochanowski zauważa, że w obliczu cierpienia i bólu filozofia nie przynosi ukojenia. W Trenie XI wątpi również w cnotę i dobro. Kogo kiedy pobożność jego ratowała? – pyta. Dostrzega również daremność prób poznania świata:

Wspinamy się do nieba, Boże tajemnice
Upatrując; ale wzrok śmiertelnej źrzenice
Tępy na to

W Trenie X poeta zastanawia się, gdzie po śmierci udała się jego córka. Prosi ją, by ukazała mu się:

Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest, lituj mej żałości
Pociesz mię, jako możesz, a staw się przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną.

Tren XVIII to modlitwa do Boga o ukojenie żalu. Modlitwa ta zostaje wysłuchana, podobnie, jak prośba z Trenu X. W ostatnim, XIX Trenie, w trakcie snu ukazuje się Kochanowskiemu jego zmarła matka, trzymająca na ręku Urszulkę. Przypomina mu, że one obie żyją i to życiem lepszym niż na ziemi, ponieważ nie znają cierpienia i przemijania. Każda ziemska radość zaprawiona jest goryczą, radość niebiańska jest czysta i wieczna. Przed śmiercią ludzie nie są w stanie przejrzeć boskich zamysłów (Kochanowski żalił się na to w Trenie XI). Natomiast, mówi matka, my, zbawione dusze przyczyny wszytkich rzeczy znamy.

Matka porównuje Urszulkę do żeglarzy, którzy wyruszają w rejs, ale widząc zagrożenia, wracają do portu. Inni zaś płyną i gdy ich statek się rozbija, konają z głodu lub chłodu. Urszulka była na ziemi krótko, ale wróciła do bezpiecznego portu (raj), ci natomiast, którzy kontynuują rejs (życie), ryzykują klęskę (grzech, wieczne potępienie).

Matka poety rehabilituje też mądrość, której poeta zarzucał daremność. Czas leczy rany, ale Kochanowski po to lata strawił nad księgami, by mądrość dopomogła czasowi.

Teraz, mistrzu, sam się lecz! Czas doktór każdemu,
Ale kto pospolitym torem gardzi, temu
Tak póznego lekarstwa czekać nie przystoi!
Rozumem ma uprzedzić, co insze czas goi.

Kochanowski budzi się i nie wie, czy przez sen słuchał, czy na jawie.

W ten sposób poeta czyni zadość regułom gatunku: podsumowuje cykl i przywraca porządek rzeczy, zaburzony rozpaczą.

Losowe tematy

Powrót prokonsula – interpretacja...

„Powrót prokonsula” Zbigniewa Herberta to wiersz którego tematem są moralne rozważania rzymskiego urzędnika. Tekst można również odczytywać...

Spójrzmy prawdzie w oczy – interpretacja...

„Spójrzmy prawdzie w oczy” to wiersz Stanisława Barańczaka. Utwór oparty jest na grze ze znanym związkiem frazeologicznym. Spojrzenie prawdzie w...

Trzej elektrycerze – streszczenie...

Streszczenie Żył kiedyś pewien konstruktor który wymyślał najdziwniejsze urządzenia i aparaty. Kiedyś zbudował pięknie śpiewającą maszynkę - okruszynkę a...

Pan Samochodzik i templariusze –...

Geneza Powieść „Pan Samochodzik i templariusze” Zbigniewa Nienackiego ukazała się w 1966 r. Jest to powieść sensacyjno – przygodowa przeznaczona głównie...

Dziady cz. IV – opracowanie motywy...

Geneza Czwarta część „Dziadów” powstała w latach 1820 – 1821 w czasie pobytu Mickiewicza w Kownie (stąd „Dziady” kowieńsko –...

Namuzowywanie – interpretacja...

„Namuzowywanie” to wiersz Mirona Białoszewskiego. Od stuleci jednym z najpopularniejszych typów liryki były wiersze w których poeci zwracali się...

Wieczór autorski – interpretacja...

„Wieczór autorski” to zabawny wiersz Wisławy Szymborskiej w którym poetka z nutą ironii wypowiada się o losie współczesnych poetów...

Zabawa w klucz – streszczenie...

Streszczenie Rodzina jak każdego innego dnia po spożyciu posiłku przygotowuje się do zabawy w klucz. Uczestniczą w niej wszyscy domownicy. Rolą matki jest udawanie dzwonka....

Do losu – interpretacja i analiza...

W wierszu „Do losu” Julian Tuwim podąża za swoimi wielkimi poprzednikami (Horacy Kochanowski) i niejako zdaje czytelnikom raport ze swojego życia i twórczości....