Unikalne i sprawdzone teksty

„Inny świat” a opowiadania Borowskiego – porównanie

Wiek XX przyniósł ludzkości nieznane do tej pory przykłady okrucieństwa. Jednym z symboli tego stulecia stały się obozy koncentracyjne. Przyjmuje się, iż wynaleźli je Brytyjczycy w czasie wojen burskich, jednak na szerszą skalę zaczęły być wykorzystywane przez reżimy totalitarne – niemiecką III Rzeszę i komunistyczny Związek Sowiecki.

W Związku Sowieckim już w 1918 roku rozpoczęto wznoszenie sieci obozów (łagrów), która zostanie później nazwana „archipelagiem GUŁag”. Przewinęło się przez nią miliony ludzi różnych narodowości, znaczna część zakończyła tam życie na wskutek niedożywienia, wycieńczenia i złego traktowania. Również niemieccy narodowi socjaliści (naziści) po dojściu do władzy w 1933 roku zaczęli organizować własny system obozów pracy, nazywanych lagrami. W czasie II wojny światowej niewolnicza praca ich więźniów stała się jednym z filarów hitlerowskiego imperium – wznosili oni bunkry, produkowali amunicję i sprzęt na potrzeby Rzeszy. Obozy pracy często znajdowały się obok obozów zagłady – gdzie eksterminowano ludzi niezdatnych do pracy i uznawanych za gorszych rasowo.

W literaturze polskiej znaleźć można świadectwa więźniów obu zbrodniczych systemów – wyróżniają się wśród nich utwory Tadeusza Borowskiego i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Borowski, młody poeta, został aresztowany w czasie wojny i przebywał w Auschwitz oraz w Dachau. Po 1945 spisał swoje doświadczenia w serii opowiadań – nie są one jednak wspomnieniami w znaczeniu gatunku literackiego (niejako „czystą” autobiografią jest natomiast „Inny świat” Grudzińskiego).

Borowskiego opisał w „Zniewolonym umyśle” Czesław Miłosz (umieszczając go pod pseudonimem „Beta”). Oddajmy więc głos polskiemu nobliście:

Czytałem wiele książek o obozach koncentracyjnych, ale żadna z nich nie jest tak przerażająca jak opowiadania Bety. Gdyż Beta nie oburza się - relacjonuje. W “świecie koncentracyjnym”, jak wiadomo, szybko wytwarza się szczególna hierarchia społeczna. Na szczycie są władcy obozów; po nich idą więźniowie obdarzeni przez zarząd obozu zaufaniem; następną warstwą społeczną są sprytni więźniowie, którzy umieją znaleźć sposoby zdobycia żywności i przez to utrzymać swoje siły. Najniżej stoją słabi i niezaradni, którzy z każdym dniem staczają się coraz niżej, bo ich nieodżywiany organizm nie może podołać pracy. Spotyka ich wreszcie śmierć - w obozach niemieckich działo się to przez zastrzyk fenolu albo w komorze gazowej. Oczywiście poza społeczeństwem koncentracyjnym stały masy ludzkie zabijane od razu po przyjeździe do obozu, to jest wszyscy mniej zdolni do pracy Żydzi. […]
W swoich opowiadaniach Beta jest nihilistą. Przez nihilizm nie rozumiem jednak amoralności. Przeciwnie, wynika on z pasji etycznej, jest to zawiedziona miłość do świata i ludzi. Opisując to, co widział, Beta chce iść do końca, przedstawić dokładnie świat, w którym na oburzenie nie ma już miejsca. Ludzki gatunek w opowiadaniach Bety jest nagi, odarty z dobrych uczuć, które trwają, dopóki trwa obyczaj cywilizacji. Obyczaj cywilizacji jest kruchy. Wystarczy nagłej zmiany warunków, a ludzkość wraca do stanu pierwotnej dzikości. Ileż złudzeń jest w myśleniu szanowanych obywateli, którzy krocząc po ulicach angielskich czy amerykańskich miast uważają siebie za istoty pełne cnoty i dobroci. Czy jednak, gdyby ich zamknąć w Oświęcimiu, nie zmieniliby się jak inni w zwierzęta? […]
Były też w “świecie koncentracyjnym” liczne wypadki, kiedy istota ludzka zdobywała się na najczystsze ofiary, płaciła życiem, aby ocalić innych. Tych wypadków nie znajdzie się w opowiadaniach Bety. Uwaga jego nie jest skupiona na człowieku, o którym wiadomo, czym jest: zwierzęciem, które chce żyć - uwaga jest skupiona na “koncentracyjnym społeczeństwie”. Więźniów obowiązuje pewna etyka: wolno jest szkodzić innym wtedy, kiedy oni tobie zaszkodzą pierwsi. Jest to niepisana umowa. Poza tym każdy ratuje się jak może i próżno szukalibyśmy u Bety obrazów ludzkiej solidarności (prawda o zachowaniu się Bety w Oświęcimiu przekazana przez jego współwięźniów brzmi zupełnie inaczej, niż to można przypuścić z jego opowiadań: zachowywał się bohatersko i był wzorem koleżeństwa).

Borowski wykorzystuje w swoich opowiadaniach behawiorystyczną narrację – opisy są „suche”, pozbawione ozdobników. Ukazana zostaje zwierzęca strona natury człowieka, jego okrucieństwo, prymitywne instynkty – do tego doskonale nadaje się ów lakoniczny styl. Przeciwne jest podejście Herlinga-Grudzińskiego. Grudziński, więzień sowieckiego łagru, opublikował na emigracji książkę „Inny świat”, sumującą jego doświadczenia. Stara się on pokazać, iż obozy nie zniszczyły całkowicie osobowości zamkniętych tam ludzi. Warunki zmuszają więźniów do okrucieństwa i egoizmu, jednak od czasu do czasu można spoza nich dostrzec ich „prawdziwą” osobowość – ich dobre strony, indywidualne cechy, marzenia. Herling-Grudziński nawet w narracji kontrastuje okrucieństwo obozu z rzeczywistością „prawdziwej” kultury – mianowicie łączy język łagrów z językiem człowieka znającego kulturę wysoką, literaturę i sztukę.

Autor opisuje przy tym również psychozę panującą w sowieckim społeczeństwie doby stalinizmu:

towarzyski okazał się Michaił Stiepanowicz W., piękny starzec o siwej, w klin przystrzyżonej brodzie i ogolonej głowie, który przed aresztowaniem grywał role bojarów carskich w sowieckich filmach historycznych. […] Piszę tu o nim nieco szerzej, bo ani razu w obozie nie spotkałem człowieka, który by - jak Michaił Stiepanowicz - uważał wszystko, co się z nim stało od chwili aresztowania, za rzecz najbardziej naturalną. Była w nim pokora człowieka wychowanego w posłuchu i szacunku dla każdej władzy, dyscyplina wzorowego obywatela. Nawet kiedy mi opowiadał o tym, jak został w roku 1937 aresztowany za przesadne zaakcentowanie w jakimś filmie szlachetności jednego z bojarów Iwana Groźnego, nie pozwolił sobie na najlżejszy uśmiech, a w jego twarzy malowała się taka powaga, jak gdyby opowiadał o prawdziwej zbrodni. "Tak trzeba, Gustaw Josifowicz - mówił - tak trzeba..." Usiłowałem mu wytłumaczyć, że to głupie i nieludzkie, ale słuchał mnie z roztargnieniem, patrząc łagodnie przed siebie i gładząc piękną brodę. Był przeświadczony, że największym zaszczytem, na jaki może sobie zasłużyć przyzwoity człowiek, jest aprobata w oczach władzy, największą zaś hańbą słowa niezadowolenia w ustach przełożonych.

Borowski i Herling-Grudziński przedstawiają obozy dwóch systemów totalitarnych. Prezentują również inną wizję człowieka i cywilizacji. Dla Borowskiego człowiek jest istotą stojącą nad otchłanią moralną – i niewiele trzeba, by w tę otchłań wkroczył. Natomiast Herling-Grudziński zwraca uwagę, iż to systemy totalitarne były szaleństwem, które pojawiło się na tle cywilizacji europejskiej, która zawiera w sobie pokłady dobra i piękna. Różnice te mogą wynikać również z rodzajów obozów, w których byli osadzeni. Sowieckie łagry, chociaż skrajnie mordercze, nie były oficjalnie nastawione na eksterminację i więźniowie mogli pielęgnować nadzieję na powrót do normalnego życia poza drutami. Natomiast przebywający w obozach nazistowskich zdawali sobie sprawę, że są przeznaczeni do likwidacji i jedyna droga na wolność biegnie przez kominy krematoryjnych pieców.

Rozwiń więcej

Losowe tematy

Konflikt pokoleń w „Tangu”

Jednym z najważniejszych motywów literackich obecnych w „Tangu” jest motyw konfliktu pokoleń. W swoim dramacie Sławomir Mrożek ukazuje to swoiste starcie...

Jestem Polakiem. Czy ma to dla mnie...

Polska nie jest krajem doskonałym. Wciąż słyszy się narzekania jak trudne jest tutaj życie jak bardzo wciąż odstajemy od innych bogatych państw Zachodu. Samo narzekanie...

Życie ludzkie szpilki niewarte...

Przemoc od wieków towarzyszyła ludzkości. W czasie wojen ludzie tracili życie tysiącami. Dwory królewskie plamiła krew rozlewana w skutek niezliczonych spisków....

Ekstaza św. Teresy Gianlorenzo...

„Ekstaza świętej Teresy” to jedna z najsłynniejszych rzeźb autorstwa Giancolezo Berniniego. Jej tematyka odnosi się do przeżyć świętej Teresy. Opis Rzeźba...

Empiryzm – definicja przedstawiciele...

Empiryzm to teoria utrzymująca że wiedza pochodzi z doświadczenia zmysłowego. Żyjemy w czasach przesiąkniętych empiryzmem więc nieco trudno zrozumieć nam wyjątkowość...

Miłość Wokulskiego do Izabeli...

Stanisław Wokulski pokochał Izabelę Łęcką od pierwszego wejrzenia. W dniu w którym dostrzegł ją w teatralnej loży postanowił uczynić wszystko by zdobyć jej...

Opowiadanie o miłości nastolatków...

Tego dnia w szkole odbywała się dyskoteka. Jak zawsze Kasia spięła długie włosy w wysoki kucyk pomalowała usta błyszczykiem i ubrała ulubioną spódnicę. Wiedziała...

Tadeusz Makowski Promień słońca...

W twórczości Makowskiego który w młodym wieku wyjechał do Francji by doskonalić swe rzemiosło stykają się różnorodne nurty obecne w malarstwie pierwszej...

Dramat symboliczny – definicja...

Definicja wyznaczniki gatunku Dramat symboliczny to specyficzny rodzaj dramatu który pozwala na szersze i niedosłowne przedstawienie zamierzonego przekazu. Sama nazwa...