Unikalne i sprawdzone teksty

Kronika jako panegiryk

Panegiryk jest dość ciekawą formą literacką, która nie wiąże się z żadnym konkretnym gatunkiem, jej głównym wyznacznikiem jest obecność przesadnego wychwalania jakiejś osoby czy instytucji. Dlatego też panegiryki mogą być realizowane w obrębie przeróżnych gatunków poetyckich i epickich. Anonimowy autor „Kroniki polskiej” udowodnił, że kronika również może posłużyć jako forma odpowiednia do wygłoszenia laudacji, w tym wypadku na cześć króla Bolesława Krzywoustego.

Jak i dla innych średniowiecznych, tak dla Galla Anonima bardzo cenne przy chwaleniu polskiego króla okazały się wskazówki Pryscjana z traktatu spisanego w V-VI wieku, który szczegółowo określa, co udana laudacja powinna zawierać. Dobry panegiryk powinien zdaniem wybitnego gramatyka rozpoczynać się od przedstawienia rodowodu chwalonej postaci i tu, jak się okazuje, kronika wydaje się być gatunkiem idealnym dla wprowadzenia tego elementu. Gall Anonim całą pierwszą księgę swego dzieła poświęcił ukazaniu przeszłości Bolesława Krzywoustego i żywotom jego wspaniałych przodków. Oczywiście dla gatunku, jakim jest kronika, chronologia dziejów danego kraju stanowi element kluczowy, jednak, jak zauważył Marian Plezia, „Kronika polska” zdecydowanie bardziej jest panegirykiem, niż kroniką, stąd też wyraźna dysproporcja kompozycyjna pomiędzy opisem dziejów przodków Krzywoustego, które zamykają się w obrębie jednej tylko księgi, a historią życia Bolesława, któremu poświęcił autor księgi dwie.

Kolejnym, bardzo ważnym według Pryscjana elementem, którego nie powinno zabraknąć w panegiryku, jest przedstawienie okoliczności przyjścia na świat chwalonego, nierzadko w towarzystwie nadprzyrodzonych znaków i przepowiedni. U Galla Anonima tego elementu nie zabrakło. Już Bolesław Chrobry, będąc na łożu śmierci, przepowiada nadejście wybitnego władcy w osobie Bolesława Krzywoustego:

Oby to, bracia moi, których pieczołowicie wychowałem, jak matka synów – [tak] mówił [do nich] – oby się wam w pomyślność obróciło to, czego zarodki widzę w chwili konania, i oby Boga i człowieka zawstydzili się ci, co ogień buntu zapalają! Biada, biada! już jakby w niejasnym odbiciu widzę potomstwo królewskie błąkające się na wygnaniu i błagające o miłosierdzie wrogów, których ja nogami podeptałem! Widzę też z daleka, jak z lędźwi moich rodzi się jak gdyby karbunkuł świetlisty, który, ująwszy rękojeść miecza mego, całą Polskę swym rozjaśnia blaskiem!

Cudowne okoliczności towarzyszą też poczęciu małego Bolesława. Jego rodzice bowiem bardzo długo nie mogli doczekać się potomka i dopiero za sprawą wstawiennictwa świętego Idziego, Judyta zachodzi w ciążę i rodzi przyszłego króla.

Bardzo ważnym elementem dla panegiryku jest ukazanie dzieciństwa i wychowania chwalonego bohatera. Gall Anonim prawie całą drugą księgę poświęca młodości Bolesława Krzywoustego, ukazując młodzieńca jako postać wyjątkowo waleczną i odważną. Nie brakuje tu typowego dla laudacji wyolbrzymienia, nie ulega bowiem wątpliwości, że historie o zabiciu przez zupełnie małego królewicza olbrzymiego dzika i niedźwiedzia są mocno fantastyczne. Wyprawy młodzieńca na wrogich sąsiadów i opisy wygranych bitew również sprawiają wrażenie nieco przesadzonych. Postać dzielnego chłopca jest też w dużej mierze kreowana w opozycji do starszego brata, Zbigniewa, któremu brakuje wszystkich tych przymiotów, które posiada Bolesław, nic więc dziwnego, że we wspólnej walce z Pomorzanami Zbigniew ponosi klęskę, zaś Bolesław triumfuje. To młodszy z braci częściej wykazuje się mądrością i wyciąga rękę w geście pojednania do Zbigniewa, Zbigniew zaś, nawet gdy próbuje pogodzić się z Bolesławem, ostatecznie zawsze przymierze zrywa.

Według wskazówek Pryscjana osobną część udanej pochwały stanowi ukazanie bohatera jako osoby o silnym i pięknym ciele oraz szlachetnej duszy. Konieczne jest także przedstawienie jego profesji i funkcji społecznej i, co najważniejsze, zaprezentowanie najważniejszych czynów, dzięki którym bohater panegiryku zasługuje na najwyższe uznanie. To wszystko przeplata się w dwóch ostatnich księgach „Kroniki polskiej”, gdzie poznajemy Bolesława Krzywoustego jako człowieka o niezwykłej sile fizycznej (już jako chłopiec zabija niedźwiedzia) oraz wszelkich cnotach duchowych – jest dzielny i podejmuje mądre decyzje jako władca, potrafi wielokrotnie przebaczać swemu niewiernemu bratu, a gdy popełnia błąd i decyduje się do okaleczyć, umie przyznać się do pomyłki i pokornie odbywa zasłużoną pokutę. Gall Anonim przedstawia Bolesława jako niezwyciężonego rycerza, który na długo przed pasowaniem zdobywa sławę nieustraszonego wojownika. Jest on też rozsądnym królem, który nie ugina się tchórzliwie pod presją cesarza i odważnie stawia mu czoła. Z przyjaciółmi, Węgrami, stara się natomiast utrzymywać dobre stosunki, przestrzegając postanowień przymierza. Wszystkie waleczne czyny Bolesława i podboje zostają przez anonimowego kronikarza bardzo szczegółowo nakreślone.

Często w panegirykach pojawia się nie tylko pochwała samej postaci, której tekst jest poświęcony, ale również osób z jego otoczenia, czasów w których żyje, jego przodków. W „Kronice polskiej” wychwaleni przez kronikarza, nie bez pewnej przesady, zostali przede wszystkim dwaj Bolesławowie, poprzednicy Krzywoustego na tronie polskim. Można powiedzieć, że zwłaszcza ustępy poświęcone Bolesławowi Chrobremu (w przypadku Bolesława Śmiałego nie jest to tak wyraźne), stanowią panegiryk na jego cześć w obrębie większego panegiryku na cześć Bolesława Krzywoustego. Postać pierwszego króla, jego waleczność, mądrość, pobożność i roztropność, a także bogactwo, w jakim żyli ludzie za jego czasów zostały ukazane z taką przesadą, że tylko konwencja laudacji jest w stanie to wytłumaczyć:

Bo za czasów Bolesława każdy rycerz i każda niewiasta dworska zamiast sukien lnianych lub wełnianych używali płaszczy z kosztownych tkanin, a skór, nawet bardzo cennych, choćby były nowe, nie noszono na jego dworze bez [podszycia] kosztowną tkaniną i bez złotych frędzli. Złoto bowiem za jego czasów było tak pospolite u wszystkich jak [dziś] srebro, srebro zaś było tanie jak słoma.

Wszystkie wymienione przez Pryscjana cechy dobrej pochwały znajdują odzwierciedlenie w „Kronice polskiej” Galla Anonima, co niezawodnie świadczy o całkiem sporym oczytaniu i dobrym przygotowaniu benedyktyna do spisania tego dzieła. Potwierdza to też tezę, iż kronika może całkiem udanie realizować formułę panegiryku.

Rozwiń więcej

Losowe tematy

Tragizm w Procesie

„Proces” Franza Kafki ma opinię jednej z najbardziej pesymistycznych książek XX wieku. Paradoksalnie właśnie owa mroczna wizja doskonale wyraża przemiany jakie...

Opis przygody Tomka Wilmowskiego

Tomek Wilmowski w trakcie podróży do Australii miał wiele niesamowitych mrożących krew w żyłach przygód. Jedna z nich miała miejsce gdy statek zbliżał...

Jaki obraz wsi i jej mieszkańców...

Pierwsze szczere zainteresowanie wsią i chłopami pojawiło się w XIX wieku w dobie romantyzmu. Romantyków inspirowały ludowe wierzenia niesamowite podania i legendy...

Sposoby postrzegania wsi i chłopów...

„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego to jeden z najważniejszych polskich dramatów narodowych. Pisarz zawarł w nim trafną i wyrazistą ocenę społecznych...

Tren – definicja i wyznaczniki...

Definicja i wyznaczniki gatunku Tren to utwór który posiada jasno zarysowany charakter żałobny funeralny. Jego zadaniem jest wyrażenie rozpaczy po odejściu...

Przetarte szlaki czy własne ścieżki...

Wiele osób zastanawia się w jaki sposób pokierować swoim życiem pracą i rozwojem. Niektórzy sądzą że należy postępować zgodnie ze wskazówkami...

Na czym polegała przemiana Kmicica....

Andrzej Kmicic - chorąży orszański - jest głównym bohaterem „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Postać ta po raz pierwszy zostaje wspomniana we wstępie w...

Czy można zaakceptować cierpienie...

Problem cierpienia towarzyszy ludzkości od wieków. Kolejne pokolenia myślicieli filozofów artystów przyrodników i lekarzy zastanawiają się nad...

„Tango” a „Wesele” – porównanie...

„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego (1901) oddzielają od „Tanga” Sławomira Mrożka (1964) 63 lata. 63 lata naznaczone dynamicznymi przemianami dwiema...