Unikalne i sprawdzone teksty

List do Jana Kochanowskiego pocieszający go po stracie córki

Mistrzu Janie!

Doszły mnie tragiczne wieści o waszej sytuacji. We wszystkich okolicznych dworach szlachta opowiada o Twej rozpaczy z powodu utraty ukochanej córki, Urszulki.

Ludzie z zadumą powtarzają, jak niezwykły z was człowiek. „Przecież dzieci często mrą, zwłaszcza małe”, mówią. „A mistrz Jan nie dość, że żałuje takiego maleństwa, to jeszcze rwie włosy z głowy, jakby to była naprawdę wielka tragedia”. Tak, XVI wiek nie jest dobrą epoką dla dzieci. Śmierć zbiera wśród nich obfite żniwo i nie ma się co oburzać, że ludzie przyjmują odejścia małych dzieci do krainy cienia, jako coś naturalnego. Ale też ja nie dziwię się Wam, mistrzu, bowiem i mnie doszły słuchy o niezwykłych cechach waszego dziecka. Podróżni, którzy bywali w waszym dworze powiadają zgodnie, iż pojawienie się Orszulki wnosiło radość i że to maleńkie dziecię potrafiło każdego skłonić do śmiechu. Chyba nie da się nie żałować takiego skarbu!

Jednak wy, mistrzu Janie, nie należycie do szeregów zwykłych ludzi. Wręcz przeciwnie, zaliczyć was trzeba w poczet najtęższych i najbardziej światłych umysłów naszej epoki. Taka pozycja niesie ze sobą zobowiązania. Coś, co byłoby zrozumiałe w przypadku zwykłego szlachcica, nie przystoi waszej dostojnej osobie! Czy więc pragnę wam odmówić prawa do żalu za córką? W żadnym razie!

Smutek z powodu odejścia bliskich to najbardziej ludzkie ze wszystkich uczuć! Któż nie zapłakał nad zmarłym przyjacielem lub członkiem rodziny? Nawet Jezus zrosił swą twarz łzami na widok martwego Łazarza – a wszak nikt lepiej niż Zbawiciel nie znał prawdy o życiu wiecznym, jakie czeka nas na tamtym świecie! Takoż i wy, mistrzu, macie pełne prawo do żałoby.

Jednak żałoba nie może trwać wiecznie. Nie dajcie się toczyć nieustannie robakowi goryczy! Mędrzec, jakim jesteście, winien po chwili zadumy otrząsnąć się z żalu i wrócić do swoich obowiązków nauczyciela narodu i artysty. Mędrzec wie bowiem, że po śmierci czeka nas inny, lepszy świat, że śmierć to nie koniec, a przejście w lepszą rzeczywistość. Tam też trafiła wasza córką i kiedyś się z nią spotkacie. Póki co jednak, twórzcie dalej i dzielcie się z nami owocami swego talentu, którym tak szczodrze obdarzył was Bóg.

Z ukłonami

Maciej Kowalski

Rozwiń więcej

Losowe tematy

Zbigniew Herbert jako klasyk i poeta...

Zbigniew Herbert był artystą zanurzonym głęboko w bogate dziedzictwo europejskiej kultury. Widać to wyraźnie nie tylko w erudycyjnych esejach poświęconych szeroko pojętej...

Motyw przyjaźni w literaturze i...

Przyjaźń uchodzi za jedno z najszlachetniejszych ludzkich uczuć. Przez stulecia różni filozofowie powątpiewali w miłość patriotyzm a nawet w same idee dobra i...

Czesław Miłosz – poeta-moralista...

Czesław Miłosz należy do najwybitniejszych polskich (a zarazem światowych) poetów XX stulecia. Jednocześnie był on wybitnym obserwatorem swojej epoki i niezwykłym...

Jakiej oceny Polaków i Polski dokonują...

Romantyzm należy do najważniejszych epok w dziejach polskiej literatur czy wręcz całej kultury narodowej. Wizje stworzone przez ówczesnych poetów od dwóch...

Scena rozgrywająca się w salonie warszawskim jest jednym z najważniejszych momentów dramatu autorstwa Mickiewicza. Kontrastowe ukazanie patriotów i lojalistów...

Społeczeństwo i hierarchia w „Chłopach”...

Wiejska społeczność przedstawiona w „Chłopach” Władysława Reymonta jest zbiorowością wyraźnie zhierarchizowaną. Pisarzowi udało się pokazać że chłopi...

Portrety kobiet wyemancypowanych...

W całej twórczości Elizy Orzeszkowej niezwykle istotne miejsce zajmuje kwestia kobiecej emancypacji. Sztandarowym przykładem jest w tym względzie „Marta”...

Czy Stanisława Bozowska zasługuje...

Stanisława Bozowska to zapewne jedna z najciekawszych postaci wykreowanych przez Stefana Żeromskiego. Jest ona bohaterką noweli „Siłaczka” i to do niej odnosi...

Czy człowiek może być mocniejszy...

Powieść Alberta Camusa „Dżuma” opowiada o kontakcie zwykłych na pozór ludzi z przerażającym kataklizmem. Kataklizmem tym staje się epidemia tytułowe...