Alarm – interpretacja

Antoni Słonimski napisał wiersz „Alarm” w 1940 roku. Tematem utworu jest atak hitlerowskich Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 roku i naloty bombowe na Warszawę. Tytułowy alarm przeciwlotniczy urasta w wierszu do rangi symbolu  budzącego stolicę do walki i podtrzymania ducha narodu w trudnych czasach.

Forma wiersza przypomina ostrzeżenie przed nalotem bombowym. Poeta stosuje w utworze dosłowne cytaty z wypowiedzi prezydenta Warszawy, Stefana Starzyńskiego: „Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy”, który zasłynął z niezłomnej postawy i towarzyszenia mieszkańcom stolicy podczas hitlerowskich bombardowań. W utworze mamy do czynienia z nagromadzeniem czasowników i wyrazów dźwiękonaśladowczych, które dynamizują tekst i oddają wrażenia słuchowe towarzyszące spadającym na miasto pociskom.

Wiersz oddaje tragiczne wydarzenia z początku II wojny światowej – na oczach Warszawiaków ich domy, szkoły, zakłady pracy obracają się w ruinę. Sami mieszkańcy są przerażeni, w skupieniu nasłuchują odgłosów bomb i uciekają do schronów. Wkrótce alarm zostaje odwołany.

Okazuje się jednak, że wyjących syren nie da się zatrzymać. Ich dźwięk wbija się bowiem mocno w narodową pamięć i nigdy nie zostanie zapomniany. Co więcej, ów alarm, wskazuje poeta, powinien obudzić całą Europę. W wierszu pojawia się obraz Paryża, na który pada cień – podmiot tekstu słusznie przewiduje zatem rychły upadek Francji. Jest to zatem wiersz-ostrzeżenie przed niszczącą potęgą Hitlera.

Jednocześnie w utworze pojawia się nadzieja na przyszłe zwycięstwo. Poeta ma bowiem świadomość, że Polacy nie zapomną doznanych krzywd i nie dadzą się łatwo złamać. Będą walczyć aż do zwycięskiego końca.