Ballady i romanse – interpretacja i analiza

„Ballady i romanse” Władysława Broniewskiego to wiersz przedstawiający śmierć nastoletniej Żydówki, Ryfki, rozstrzelanej przez bezdusznych SS-manów. Tekst już w samym tytule nawiązuje do „Ballad i romansów” Adama Mickiewicza, a dokładnie do „Romantyczności” – programowego utworu polskiego romantyzmu. W wierszu można odnaleźć wyraźne cechy ballady: przemieszanie elementów epiki (szczątki fabuły, obecność bohaterów, akcji), liryki (środki poetyckie, podmiot liryczny) i dramatu (dialogi i monologi).

Oto mała Żydówka siedzi na gruzach zwalonych domów i nie wie, co ma ze sobą począć. Jej matka zginęła w nalotach bombowych, ojciec zaś został wywieziony do Majdanku. Dziewczyna przypomina Mickiewiczowską Karusię – podobnie jak ona traci bowiem kontakt z rzeczywistością, czego wyrazem jest chęć zaniesienia bułki rodzicom. Przejeżdżający ludzie silą się na słabe gesty pomocy, jednak nie ratują Ryfki. W końcu zjawiają się więc ss-mani, którzy prowadzą również ubiczowanego Chrystusa i dokonują egzekucji dziewczyny i Jezusa.

Broniewski wyraźnie dyskutuje zatem ze światopoglądem romantycznym. Romantycy byli bowiem przekonani o istnieniu metafizycznego ładu świata, którego naruszenie powoduje uruchomienie tajemnych sił natury i przywrócenie utraconego porządku. „Nie masz winy bez kary” – brzmiało motto Mickiewiczowskich ballad. Tymczasem w wierszu Broniewskiego bezsensowna i straszna zbrodnia Niemców nie spotyka się z żadną nadprzyrodzoną reakcją. Słychać wprawdzie anielskie „Alleluja”, jednak wydaje się ono jedynie ironicznym komentarzem do rozgrywającej się tragedii.

Istotne znaczenie ma również wprowadzenie do wiersza figury Chrystusa. Jego wspólna śmierć z Ryfką podkreśla niewinność ofiar i bestialstwo hitlerowców. Mordują oni ludzi bez żadnego powodu, bezsensowność ich argumentacji jest porażająca: „za koronę cierniową, za te włosy rude”. Świat po holocauście nie jest już zatem tym samym światem, mord na milionach ludzi podważył bowiem cały tradycyjny ład.