Miło szaleć, kiedy czas po temu (Pieśń XX, Ks. 1.) - interpretacja i analiza

Pieśń XX („Miło szaleć, kiedy czas po temu”) łączy refleksję nad życiem, charakterystyczną dla poważniejszych utworów Kochanowskiego, z dowcipem i „biesiadnym” nastrojem, cechującym wiele z jego fraszek. Już pierwsze zdania wprowadzają w nastrój uczty:

Miło szaleć, kiedy czas po temu,
A tak, bracia, przypij każdy swemu,
Bo o głodzie nie chce sie tańcować,
A podpiwszy, łacniej już błaznować

Poeta zachęca, by „odwiesić na kołku” pozycję społeczną, powagę i pogrążyć się we wspólnym piciu i żartowaniu, czy ktoś jest możnym panem, czy tylko pachołkiem. Ludzie potrzebują zabawy, by życie uzyskało pełny wymiar:

A powiem wam, że sie tym świat słodzi,
Gdy koleją statek i żart chodzi.
Po okresach „statku” – tzn. spokoju, umiarkowania i dostojnego zachowania – przyjść powinien czas radości i dowcipu. I na odwrót.

Znał kto kiedy poetę trzeźwiego?
Nie uczyni taki nic dobrego. - figlarnie stwierdza Kochanowski. Odnosi się także od horaciańskiego hasła „carpe diem”. Podkreśla, że nie należy przesadnie przejmować się przyszłością, bo Bóg podjął już decyzję o tym, co przyniesie następny dzień. Człowiek nie jest w stanie poznać zawczasu jego decyzji, może tylko

Jan Kochanowski łączy pochwałę radości życia z lekko melancholijną refleksją o przemijaniu.

Czas ucieka, a żaden nie zgadnie,
Jakie szczęście o jutrze przypadnie.

Jednak nie należy skupiać się na tym, że może być gorzej. Zamiast tego warto skorzystać z radości, jakie oferuje bieżąca chwila, nawet jeśli są one tak proste i mało wyrafinowane, jak uczta z przyjaciółmi.

Forma utworu (kilka informacji):

- dziesięciozgłoskowiec

- rymy parzyste(aabb)

- epitet, pytanie retoryczne, wykrzyknienie