Nie wierzę w nic – interpretacja i analiza wiersza

„Nie wierzę w nic” to jeden z dekadenckich wierszy Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Poeta daje w nim wyraz swojemu zwątpieniu we wszystkie znane wartości, a także podkreśla pragnienie osiągnięcia duchowej Nirwany.

Pod względem formalnym wiersz jest klasyczny czterostrofowym sonetem. Podmiotem tekstu jest poeta, który wyznaje własną niewiarę i duchową pustkę. Liryk ma zatem charakter konfesyjny. W tekście pojawiają się określenia podkreślające nihilizm podmiotu, jego stan nazywany jest bowiem „wstrętem” i „drwiną”. Ponadto występuje tu nagromadzenie słownictwa związanego z destrukcją: poeta strąca z piedestałów posągi marzeń i depce je.

Metaforyka tekstu została zaczerpnięta ze sfery kultury i sztuki. Dawne ideały nazywane są bowiem posągami marzeń, a sam poeta porównuje się do rzeźbiarza, który bezskutecznie próbuje wykuć w marmurze postać boskiej Afrodyty. Daje tym samym wyraz przekonaniu o kryzysie całej kultury europejskiej i własnej twórczości. Co więcej, stwierdza, że „konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym” – inspiruje się zatem myślą Artura Schopenhauera.

Jedyne pragnienie, które pozostaje poecie to Nirwana, pojęcie zaczerpnięte z filozofii buddyjskiej. Nirwana to stan duchowego niebytu, nagroda po trudach ziemskiej wędrówki, polegająca na ostatecznym uwolnieniu od cierpienia, czyli życia.