„Kartoteka” Tadeusza Różewicza jako antydramat – cechy

„Kartoteka” Tadeusza Różewicza często określana jest jako antydramat, ponieważ została skonstruowana na zasadach łamiących tradycyjną konwencję gatunku. Po pierwsze, świat przedstawiony jest tu bliżej nieokreślony, ani miejsce ani czas akcji nie zostają skonkretyzowane. Co więcej, przestrzeń sceniczna nie tworzy iluzji rzeczywistości – pokój Bohatera zamienia się bowiem to w ulicę, to w kawiarnię, a innym razem w salę maturalną.

Po drugie, bohater, w przeciwieństwie do postaci tradycyjnego dramatu, nie nosi żadnych konkretnych rysów. Ma wiele imion, nieustannie zmienia się również jego wiek: raz jest małym chłopcem, a za chwilę dojrzałym mężczyzną. Bohater jest zatem everymanem, nie konkretną postacią, ale typem, reprezentantem pokolenia. Pozostali bohaterowie są zaś charakteryzowani jedynie przez profesję lub rolę społeczną, np. dziennikarz, wujek, rodzice.

Motywacja bohaterów jest niezrozumiała. Co więcej, nie mamy tu do czynienia z działaniem, ale z pozornym „dzianiem się”. Tradycyjną akcję zastępują luźne rozmowy, nie ma punktu kulminacyjnego ani związków przyczynowo-skutkowych.

Następnie, Różewicz zupełnie zmienia rolę chóru. Nie pełni on bowiem roli komentatora akcji, ale chce się w nią włączyć, a wypowiedzi chóru przypominają bełkot. W końcu zaś Bohater zabija starców z chóru.

Odejście od konwencji tradycyjnego dramatu w wypadku „Kartoteki” zaznacza się także na poziomie kompozycji – utwór nie jest podzielony na akty i sceny. Ponadto zaś Różewicz zmienia znaczenie języka postaci. Nie służy on bowiem wzajemnej komunikacji, jest pełen wulgaryzmów, kolokwializmów, a ponadto przypomina bezładny bełkot.