Na czym polegał dramat Mowgliego?

Mowgli to osoba, której dramat widoczny jest niemalże przez całą książkę. Jego problem polegał na tym, że nie pasował on ani do świata ludzi, ani do świata zwierząt.

To ludzkie dziecko przyjęte zostało przez wilki. Wychowywane przez zwierzęta poznawało ich tajemnice i samo czuło się jak jedno z nich. Tak jednak nie było. Mowgli był chłopcem, który mimo że nauczany był przez jedne z najmądrzejszych zwierząt zamieszkujących dżunglę, nadal pozostawał człowiekiem. Z pozoru wydawało się to atutem. Dzięki temu mógł przepędzić groźnego tygrysa przy użyciu ognia. Mimo to, musiał on opuścić swoje stado.

Także i ludzie nie byli idealnymi towarzyszami dla Mowgliego. Chłopiec, którego imię oznacza słowo „żaba”, także i tam nie znajduje miejsca dla siebie. Mimo, że stara się przystosować, śmieszy go brak wiedzy ludzi o świecie zwierząt. Dostrzega on ich wady i nie przestaje utrzymywać kontaktów z tymi, którzy go wychowali. Oczerniony przez człowieka, Mowgli musi odejść z wioski.

Powrót do watachy także nie jest możliwy. Chłopiec ma w pamięci to, że już kiedyś zostął wyrzucony. Dramat Mowgliego to samotność, na którą jest skazany. Chłopiec nigdy nie będzie przynależał tylko do jednego ze światów, co uniemożliwia mu przynależność zarówno do grupy zwierząt, jak i do świata ludzi. Dramatem chłopca jest niemożliwość i brak wyboru. Skazanie na bycie samotnym, innym.