Niezapomniana przygoda - opowiadanie z opisem przeżyć wewnętrznych

Nigdy nie sądziłam, że niezapomniana przygoda przytrafi mi się podczas drogi do szkoły. Od zawsze przecież chodziłam tą samą ścieżką przez las. Jednak do ostatniej środy nie działo się tam nic niezwykłego.

Był ciepły czerwcowy dzień. Szłam zadowolona do szkoły, wiedząc, że dzisiejszy dzień spędzimy głównie na grach na szkolnym boisku. Nagle jednak usłyszałam coś dziwnego. Coś co brzmiało jak skowyt. Zdziwiona rozglądnęłam się dookoła.

Pod drzewem siedział mały przywiązany piesek. Chciało mi się płakać. Wyglądał na przerażonego. Zrobiło mi się go bardzo żal. Jednak bałam się do niego podejść, wiedząc, że taki mały piesek może nie być szczepiony i ugryźć mnie.

Na szczęście miałam telefon. Niewiele myśląc zadzwoniłam po tatę. Przyszedł w grubych rękawiczkach. Odwiązał ostrożnie pieska. Chciało mi się jeszcze bardziej płakać. Maluch wyglądał na przerażonego. Ja zaczynałam mieć nadzieje, że to właśnie my go uratujemy.

Powoli i ostrożnie poszliśmy do domu. Mój tata niósł trzęsącego się pieska na rękach. Było mi bardzo smutno. Nie rozumiem jak ludzie mogą zostawiać zwierzęta.

Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do weterynarza. Tam pieskowi została udzielona fachowa pomoc. Z każdą chwilą czułam się bardziej szczęśliwa. Wieczorem jednak czekała mnie poważna rozmowa. Musiałam obiecać, że dobrze zaopiekuje się pieskiem. Tylko wtedy będzie mógł zostać z nami. Nigdy nie cieszyłam się tak bardzo!

To moja niezapomniana przygoda! Zwykły spacer do szkoły okazał się dniem, który zmienił moje życie. Od tego czasu mam prawdziwego przyjaciela.