Opis przyrody w balladzie „Świteź”

Romantyczne zainteresowanie przyrodą i przypisywanie jej dużej roli było charakterystycznym dla całej twórczości Adama Mickiewicza i widoczne było także w balladzie zatytułowanej „Świteź”. Można powiedzieć, że przyroda odgrywa w niej główną rolę. To tajemnicze wydarzenia, które miały miejsce nad jeziorem stają się początkiem całej fabuły, która w sobie zawiera również opis dziejów miejsca stanowiący swoistą retrospekcję osoby, która wyłoniła się z toni.

Już w pierwszej strofie bór zostaje określony epitetem ciemny, który ma za zadanie budować nastój. W kontraście do niego przedstawiona zostanie jasna tafla jeziora Świteź. Złudzenie optyczne spowodowane odbiciem nieba nocą w jeziorze potęguje wrażenie tajemniczości i niecodzienności, którą cechuje się jezioro, jak i cała przyroda w utworze. Choć jezioro zostało przedstawione jako miejsce, które może być elementem cieszącym oko, harmonijny i spokojny obraz toni zostaje zaburzony.

Przyroda staje się uczestnikiem niesamowitych wydarzeń. To z jeziora wydobywają się tajemnicze odgłosy, spokojny krajobraz zostaje zakłócony. Toń zostaje porównana do przepaści, użycie tego środka artystycznego podkreśla głębię tajemniczego jeziora. W opowieści kobiety, która wyłoniła się z jeziora ulega ono personifikacji. Możliwym jest, że „zagarnie” każdą osobę, która spróbuje się w nim zanurzyć.

Przyroda w balladzie zyskuje wymiar magiczny. Okalające jezioro rośliny okazują się być zaklętymi ludźmi, zaś całe miejsce podlega czarowi, który w wyniku modłów uratował niegdyś Świteź. Przyroda zdaje się mieć dwa oblicza. Jedno z nich jest codziennym, zachwycającym i pełnym spokoju. Drugie kryje za sobą niesamowitą historię i jest obliczem groźnym, nieobliczalnym i dla człowieka niebezpiecznym.

Przyroda w balladzie pełni ważną rolę. Nie tylko umożliwia ona na ekspozycję wydarzeń, ale i jest ich elementem. Wiernie oddany krajobraz pozwala odbiorcy na poczucie się świadkiem tajemniczych wydarzeń, w których natura odgrywa ważną rolę.