Unikalne i sprawdzone teksty

Motyw odwagi w literaturze i sztuce

Odwaga to jedna z najbardziej docenianych cnót. Nikt nie pragnie uchodzić za tchórza, natomiast każdy z przyjemnością słucha, gdy ktoś nazywa go dzielnym. Przed stu laty za zarzucenie komuś braku odwagi można było zostać wyzwanym na pojedynek. To chyba najlepiej ukazuje wagę tej cnoty w oczach społeczeństwa. Jak jednak odwaga przedstawiana jest w literaturze i sztuce? Jaki rodzaj odwagi cenią artyści?

Może mieć ona wydźwięk patriotyczny. W końcu niewątpliwie jest odwagą poświęcanie sią dla dobra ojczyzny, ryzykowanie dla niej życia. Taki rodzaj dzielności dojrzymy w dziełach Artura Grottgera, na przykład w „Pożegnaniu powstańca”. Młody mężczyzna rusza, by stoczyć nierówno walkę o wyzwolenie Polski. Po stroju widzimy, że to zwykły, prowincjonalny szlachetka – ktoś, kto w oczach ówczesnej elity zasługiwałby najpewniej na żart. Jednak Grottger ukazuje go w pozie patetycznej, wręcz odpowiedniej dla postaci mitologicznej. Odwaga, jaką wykazuje się ów młodzieniec, uwzniośla jego osobę. Jego gest spotyka się z entuzjazmem pięknej młodej dziewczyny – to również zasługa odwagi. Czy ta kobieta spojrzałaby na niego, gdyby nie zdecydował się ruszyć w bój, gdyby nie okazał się tak wspaniały?

Dla wielkiej sprawy poświęcają się Bilbo i Sam, bohaterowie „Władcy Pierścieni” J. R. R. Tolkiena. Para zwykłych hobbitów rusza w groźną misję, polegającą na zniszczeniu tytułowego pierścienia. Losy świata położone zostają na barkach dwóch niepozornych postaci. Hobbici przywykli do dobrego jedzenia, ciepłych norek i zabaw z przyjaciółmi. Żaden z nich nie byłby uznany za herosa – niemniej to oni doprowadzają do triumfu dobra. Nieraz wahają się i są bliscy załamania. W końcu muszą się zmierzyć z przerażającym złem – orkami, pajęczycą Szelobą oraz władcą ciemności, Sauronem. Jednak ostatecznie górą jest ich poczciwość, lojalność wobec przyjaciół oraz dobroć. Te cechy pomagają im wytrwać pokusy i pokonać niebezpieczeństwa – to z nich bierze się odwaga.

Wreszcie odwagę ukazuje Stanley Kubrick w swoim filmie „Spartakus”, opowiadającym o powstaniu rzymskich niewolników. W finałowej scenie Rzymianie oferują lżejsze kary schwytanym i pokonanym niewolnikom, jeśli wydadzą tytułowego przywódcę buntu. Wiadomo, że czeka go okrutna kaźń. Kolejni jeńcy wstają jednak i mówią „ja jestem Spartakus”. Ten akt odwagi nie ma żadnego praktycznego celu – wręcz przeciwnie, może przynieść tylko cierpienie. Jednak dzięki niemu ci, którzy przez całe życie byli traktowani jak przedmioty, mogą poczuć się przez chwilę ludźmi.

Odwaga w sztuce ma różne oblicza. Może być on ryzykowaniem dla ojczyzny (Grottger), przyjaciół (Tolkien) lub poświęceniem w imię własnej godności. Jedno jest dla artystów pewne – to odwaga pozwala nam wyrosnąć ponad przeciętność i nawet najmniejszego hobbita uczynić zbawcą świata.