Przygody jakich doświadczyli uczniowie niezwykłej, rozbudzającej wyobraźnię Akademii Pana Kleksa dowodzą, że nauka w tej dość nietypowej szkole dla każdego z nas mogłaby być niezapomnianym przeżyciem.
Ja również chciałabym być uczniem tej Akademii prowadzonej przez profesora Ambrożego Kleksa. Głownie dlatego, że była to szkoła magiczna pozwalająca nie tylko na poszerzanie wiedzy z różnych dziedzin, ale też ucząca nowych umiejętności i rozwijająca pasje i indywidualne zainteresowania. Nauka była tu zatem przyjemnością, a nie uciążliwym obowiązkiem. Żaden z uczniów nie zaznawał tutaj nudy, gdyż zajęcia i zdobywanie wiedzy nierozerwalnie łączyło się tu z zabawą.
Akademia pełna była zaczarowanych, magicznych i oryginalnych przedmiotów, które budziły ciekawość wszystkich chłopców. Każdy chciał zobaczyć sekrety skrzętnie przechowywane przez Pana Kleksa. Przyswajanie wiedzy nie stanowiło dla chłopców większego problemu, gdyż profesor stosował dość nietypowe metody wychowawcze, a jednocześnie potrafił w pociągający sposób dzielić się swymi pasjami.
Chciałabym choć na moment znaleźć się w Akademii, gdyż było to miejsce spowite magią i pełne niespodzianek. Magia wypełniała uczniom każdy dzień pobytu tutaj. Spotkamy tu niezwykłego, mówiącego ludzkim głosem szpaka o imieniu Mateusz, który kiedyś był księciem. Jest także doktor Paj – Chi – Wo obdarzony niezwykłymi zdolnościami. Interesującymi postaciami są także Filip Golarz, Anatol, Alojzy i wielu innych. Wszyscy oni ubarwiają i uatrakcyjniają życie w Akademii. Dzięki nim nie jest tu nudno, lecz ciekawie, zabawnie i kolorowo.
Równie ciekawymi bohaterami, z którymi chciałabym się spotkać były postacie z różnych bajek. Z niektórymi Pan Kleks znał się osobiście, jak np. z Dziewczynką z zapałkami czy z siedmioma krasnoludkami.
Moim zdaniem nauka w Akademii byłaby dla mnie prawdziwą przyjemnością i pozwoliłaby mi poznać nowe rzeczy i umiejętności, takie jak chociażby naprawianie chorych sprzętów czy sporządzanie liter. Z chęcią chodziłabym do tej szkoły, w której poszerzanie wiedzy wiąże się z niekonwencjonalną metodą zabawy. Myślę, że dzięki tej metodzie łatwiej chłoniemy nowe wiadomości i przyswajamy cenną, życiową wiedzę.
Akademia, choć jest miejscem nierzeczywistym, to jednak potrafi skutecznie rozbudzić naszą wyobraźnię. Znalezienie się w niej jest moim wielkim marzeniem. Ale wydaje mi się, że nie tylko dzieci, ale również dorośli chętnie, by tu wrócili.
Wszystko co znajduje się w Akademii jest ciekawe, intrygujące począwszy od przeglądania snów w lusterkach. Ciekawość może też budzić sposób, w jaki Pan Kleks oceniał – używał do tego piegów, które przyklejał chłopcom na buzi. Szkoła tego typu byłaby zatem dla każdego z nas niezwykłą przygodą, którą warto byłoby przeżyć.
Mnie osobiście bardzo zaintrygował sposób, w jaki Pan Kleks potrafił przekraczać granice pomiędzy rzeczywistością, a snem. Mógł też przenosić się do dowolnego miejsca, o którym tylko zamarzył (wysyłał np. oko na Księżyc). W towarzystwie Pana Kleksa można byłoby zatem dojść naprawdę daleko i to zarówno w sensie metaforycznym, jak i dosłownym. Wspólnie z nim odwiedzamy np. psi raj, fabrykę dziur i dziurek czy liczne bajki. Poznajemy zatem zupełnie inny świat daleki od szarej, codziennej rzeczywistości. Pan Kleks oferuje nam tyle pomysłowych rzeczy do robienia, że z całą pewnością nikt by się tutaj nie nudził.
Bardzo podoba mi się też sposób, w jaki Pan Kleks uczył swoich podopiecznych. Podczas lekcji geografii np. uczniowie grali w piłkę, która była w kształcie globusa. Wiele zatem przydatnych rzeczy chłopcy uczą się praktycznie nieświadomie, bo przez wspaniałą zabawę. Jedynym mankamentem byłoby dla mnie tylko wstawanie o piątej rano.
Pozytywną stroną Akademii było natomiast przyjmowanie stosunkowo niewielkiej liczby uczniów. Dzięki temu łatwiej było dostrzegać potrzeby każdego ucznia i do każdego dotrzeć indywidualnie. Uważam, że takich szkół powinno być więcej. Akademia miała bowiem pomysł na przyciągnięcie uwagi uczniów i rozbudzenie w nich ciekawości nowymi rzeczami. Zachęcała do pogłębiania wiedzy i wykorzystywania jej w życiu codziennym.
Chciałabym też przeżywać przygody głównego bohatera – Adasia Niezgódki i tak jak on cieszyć się każdym dniem spędzonym w Akademii Pana Kleksa. Zrażona ideami i niezwykłymi pomysłami Pana Kleksa na pewno bym się tu nie nudziła. Miejsce to, choć nierzeczywiste, wyjęte jakby z naszych dziecięcych marzeń jest tak naprawdę miejscem, w którym chcielibyśmy choć na chwilę się znaleźć. To miejsce, które nie stawia przed nami żadnych ograniczeń. Wręcz przeciwnie – czujemy się tu wolni i mamy swobodę do realizacji własnych pragnień. To miejsce rozbudza też naszą fantazję i budzi w nas kreatywność, czym różni się od współczesnych nam szkół i stosowanego w nim, skostniałego programu nauczania.
Dlatego tak bardzo chciałabym się tu uczyć.
„Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa to wielowymiarowa powieść w której bardzo ważną rolę odgrywa sceneria wydarzeń czyli Moskwa. Pisarz stworzył...
Średniowieczny utwór zatytułowany „Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią” ukazuje obraz śmierci w sposób dwojaki. Z jednej strony mamy do czynienia...
„Madame de Pompadour” to obraz, którego autorem jest Francis Boucher. Dzieło powstałe w 1759 roku przedstawia
Moim ulubionym aktorem filmowym jest Amerykanin Harrison Ford. Uważam iż jest on nie tylko wybitnym artystą ale również niezwykle interesującą postacią. Filmy z...
Wielki francuski filozof i matematyk Blaise Pascal zauważył niegdyś że człowiek jest tylko trzciną najwątlejszą w przyrodzie ale trzciną myślącą. Zdanie to frapuje...
Artyzm według „Słownika terminów literackich” jest to ogół cech dzieła dający świadectwo biegłości twórcy w danej dyscyplinie sztuki...
Chyba mało która postać literacka cieszy się taką sympatią jak Tomek Sawyer bohater powieści Marka Twaina! Dowodzi tego nieustająca popularność książek opisujących...
„Dekameron” Giovanniego Boccaccia uważany jest za jedno z najważniejszych i najbardziej inspirujących dzieł doby renesansu. Wyrafinowana kompozycja bogata i zróżnicowana...
Niewiele rzeczy kształtuje nas tak mocno jak dom rodzinny. To wśród najbliższych uczymy się co jest dobre a co złe. To ojciec i matka wyjaśniają nam skomplikowany...