Unikalne i sprawdzone teksty

Sprawozdanie z przebiegu pierwszej walki o Brytanię w relacji Majora Kelleta

2 sierpnia 1940 roku objąłem dowództwo nad Dywizjonem 303, złożonym z polskich pilotów. 1 września o godzinie 16.00 otrzymaliśmy rozkaz wyruszenia do walki. Zostaliśmy włączeni do eskadry A. Dowodziłem kluczem sześciu Hurricanów. Po kilku minutach na horyzoncie pojawiły się niemieckie bombowce zbliżające się od strony Francji. Dywizjon skierował się w ich kierunku, ale niespodziewanie nadleciały trzy Messerschmitty 109. Ja wraz z sierżantem Eugeniuszem Szapotnikowem i Stefanem Karubinem wzięliśmy je na cel. Zlikwidowałem środkowy samolot, a dwie boczne uciekające  maszyny zostały zestrzelone przez Polaków.

Kiedy zostałem bez osłony niemal natychmiast pojawiły się kolejne trzy Messerschmitty, które miały zamiar mnie zaatakować. Sytuacja ta spotkała się z błyskawiczną reakcją Polaków z drugiego klucza. Zanim zdążyłem się zorientować, porucznik Mirosław Ferić i sierżant Wunsche zestrzelili dwa samoloty, które stanowiły dla mnie poważne zagrożenie.

Porucznik Zdzisław Hanneberg odłączył się od klucza i ruszył za jednym z nadlatujących Messerschmittów. Zniknął nam z pola widzenia. W czasie pogoni strącił jeden wrogi samolot. Do bazy powrócił jako ostatni. Cała akcja została przeprowadzona niezwykle profesjonalnie, błyskawicznie i skutecznie. Polscy piloci wykazali się odwagą i determinacją w działaniu. Dzięki ich refleksowi i umiejętnościom bojowym nie zostałem zestrzelony przez samoloty nieprzyjaciela. Pierwszy dzień walki Dywizjonu 303 pozwala sądzić, że żołnierze ci należą do elity armii aliantów.

Ronald Gustave Kellet, Major Armii Brytyjskiej