Unikalne i sprawdzone teksty

Charakterystyka Urszulki

Według przyjętych zasad gatunku, utwory żałobne poświęcano osobom znaczącym, mężom stanu, wodzom, wybitnym duchownym. Jan Kochanowski odszedł od tej reguły. „Treny” opisując rozpacz z powodu odejścia dziecka, które nie miało więcej nad trzydzieści miesięcy (Tren XII). Mimo tego młodego wieku, zapewnia poeta, Urszulka posiadła już wiele cnót i ledwie się kiedy dziecię urodziło/Co by łaski rodziców swych tak godne było.

W cytowanym Trenie XII znajdziemy długą litanie zalet Urszulki. Miało być to dziecko:

Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone,
Śpiewać, mówić, rymować jako co uczone;
Każdego ukłon trafić; wyrazić postawę,
Obyczaje panieńskie umieć i zabawę;
Roztropne, obyczajne, ludzkie, nierzewniwe,
Dobrowolne, układne, skromne i wstydliwe.

Oprócz tego Urszulka nigdy nie prosiła o jedzenie, nim nie zmówiła porannej modlitwy. Także modlitwą kończyła dzień. Zawsze biegła przywitać się z ojcem, gdy go ujrzała.

Urszulka była radosna i radością tą potrafiła zarazić domowników. W Trenie VIII poeta zwraca się do zmarłego dziecka:

Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
Nie dopuściłaś nigdy matce się frasować
Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować.

Nic więc dziwnego, że „edną maluczką duszą tak wiele ubyło i w domu Kochanowskiego zapanował smutek.

W Trenie X zastanawia się autor, czy Urszulka może znajdować się w czyśćcu – jednak wydaje się mało prawdopodobne, że miała na sumieniu jakikolwiek grzech, za który musiałaby pokutować.

Urszulka jest bowiem wzorem chrześcijańskiej śmierci, zaskakująco dojrzałym, jak na trzyletnie dziecko (Tren VI). Przyjmuje kres świadomie i przed skonaniem żegna się z matką słowami:

Już ja tobie, moja matko, służyć nie będę
Ani za twym wdzięcznym stołem miejsca zasiędę;
Przyjdzie mi klucze położyć, samej precz jechać,
Domu rodziców swych miłych wiecznie zaniechać.

Wydaje się więc oczywiste, że w końcu poeta widzi swoją córkę w Raju (Tren XIX albo sen). Z pewnością obraz Urszulki zawarty w Trenach jest wyidealizowany. Wątpić można, czy dwuletnie dziecko było w stanie wykazywać się aż taką dojrzałością. Jednak obraz ów, mimo owego przerysowania (albo na odwrót – dzięki niemu), stanowi wyraz rzeczywistej miłości, jaką Kochanowski obdarzał swoją córkę.