Streszczenie
Tytułowy Kandyd mieszka w posiadłości baronów de Thunder-ten-tronckh w niemieckiej Westfalii. Nie znamy jego pochodzenia, być może jest nieprawym synem arystokraty. W zamku pobiera nauki od filozofa Panglossa, zwolennika optymistycznej tezy, iż nasz świat jest najlepszym z możliwych, a każde zło czemuś służy. Tezy, bronione przez Panglossa, pochodzą z myśli Gottfrieda Wilhelma Leibniza (postać autentyczna), którego imię pada zresztą bezpośrednio w tekście:
— Ciągle trwam w pierwotnym mniemaniu — odparł Pangloss — toć nie darmo jestem filozofem: nie przystoi mi odmieniać zdania. Leibniz nie może się mylić; praistniejąca harmonia jest najpiękniejszym wymysłem na świecie, zarówno jak pełń i materia subtelna.
Na skutek afery miłosnej związanej z córką barona, Kunegundą, Kandyd zostaje wyrzucony z jego domostwa. Trafia do armii bułgarskiej – tam też zostaje wychłostany i przymuszony do wzięcia udziału w walkach. Ucieka jednak z wojska i przez Holandię trafia do Portugalii. W podróży towarzysz mu napotkany Pangloss, cierpiący na chorobę weneryczną. Są światkami trzęsienia ziemi i tsunami, jakie niszczy Lizbonę (wydarzenie autentyczne z 1755 roku). Filozof zostaje pojmany i ma zostać zgładzony za swoje poglądy – zaś Kandyd odkrywa, iż ukochana Kunegunda, po zniszczeniu zamku barona przez wojsko, trafiła do Portugalii, gdzie jest wspólną kochanką bogacza i Wielkiego Inkwizytora. Kandyd zabija obu i ucieka z Kunegundą do Ameryki Południowej – jednak w związku z popełnionym morderstwem zmuszony jest rozłączyć się z ukochaną i udać do jezuickiej kolonii w Paragwaju. Spotyka tam brata Kunegundy i rani go w sprzeczce – ponownie musi salwować się ucieczką. Zostaje złapany przez ludożerców, ale uchodzi z życiem i trafia do cudownej, utopijnej krainy Eldorado. Otrzymuje tam skarby i wraca do znanej sobie cywilizacji – jednak na skutek oszustwa zostaje pozbawiony kosztowności (część z nich odzyskuje później). Razem z pesymistą Marcinem udaje się do Europy i próbuje odzyskać Kunegundę. Dowiaduje się, że jest w ona w Turcji – rusza ku niej, spotykając Panglossa, który, jak się okazuje, nie zginął.
Udaje mu się spotkać z ukochaną, jednak okazuje się, iż postarzała się przedwcześnie i zbrzydła. Kandyd jednak wywiązuje się z obietnicy i poślubia ją. Zamieszkują razem z kobietą i grupką przyjaciół w niewielkiej posiadłości. Pod koniec utworu Kandyd jest już pozbawiony złudzeń. Wie tylko, iż „trzeba uprawiać nasz ogródek”.
Plan wydarzeń:
1. Na zamku barona.
2. Wygnanie. W armii.
3. Podróż do Portugalii.
4. Zamordowanie Wielkiego Inkwizytora. Ucieczka do Ameryki.
5. U jezuitów w Paragwaju.
6. Eldorado.
7. Powrót do Europy. Poszukiwania Kunegundy.
8. Spotkanie z kobietą w Turcji.
9. Zamieszkanie w niewielkim majątku. „Uprawa ogródka”.
„W co wierzyć?” Zenona Przesmyckiego to wiersz będący manifestacją młodopolskiego dekadentyzmu i metafizycznej pustki. Mimo że sam Miriam w swoich manifestach...
„Spadanie” to poemat Tadeusza Różewicza pochodzący z tomu „Twarz trzecia” (1968). Wiersz pod względem strukturalnym stanowi rodzaj poetyckiego...
Geneza Powieść Antoniego Libery „Madame” ukazała się w 1998 roku. Autor wysłał ją na konkurs wydawnictwa Znak jednak pracował nad nią już od kilku lat....
„Miłość od pierwszego wejrzenia” to wiersz Wisławy Szymborskiej który można zaliczyć do liryki miłosnej. Przedmiotem refleksji podmiotu jest tu bowiem...
Geneza W 1828 r. Aleksander Fredro poślubił Zofię Jabłonowską - właścicielkę zamku mieszczącego się w Odrzykoniu. W budynku który wniosła ona z posagiem do...
„Dobranoc” jest sonetem Adama Mickiewicza który wszedł cykl utworów napisanych w 1826 r. nazwanych „Sonetami odeskimi” i wydanych równolegle...
Według Czesława Miłosza w „Trenach” sztuka poetycka Kochanowskiego osiągnęła najwyższe szczyty. Cykl 19 utworów poświęconych zmarłej córce...
„Manifest szalony” jest wierszem Kazimierza Wierzyńskiego. Tytuł sugeruje że mamy do czynienia z czymś co wyjawia poglądy autora na poezję a może nawet i na...
Streszczenie Ktoś kto słucha słowa Bożego podobny jest do tego który buduje dom a fundament zbudował na skale. Gdy przyszła powódź nie zdołała go naruszyć...