Unikalne i sprawdzone teksty

Marność, Daniel Naborowski – interpretacja i analiza

„Marność” Daniela Naborowskiego to krótka, licząca zaledwie 10 wersów fraszka, która podejmuje tematykę refleksyjno – filozoficzną. Motyw przewodni dzieła to vanitas, czyli wątek nierzadko łączący przemijanie i piękno.

Analiza

Jest to utwór stychiczny o regularnych rymach parzystych, który napisany został siedmiozgłoskowcem. Dlatego cechuje się szybkim, wyrazistym rytmem, jaki może budzić skojarzenia z nieubłaganym upływem czasu.

Warstwa leksykalna dzieła sprawia wrażenie uproszczonej. Podmiot liryczny posługuje się czytelnym słownictwem, przez co jego wypowiedź staje się zrozumiała dla szerszego grona odbiorców. Najważniejsze środki stylistyczne to: pleonazm (marna marność), chiazm (Miłujmy i żartujmy / Żartujmy i miłujmy) oraz metafory (fraszką śmierć i fraszką trwoga). W dodatku zaobserwować można noszące cechy paradoksu sformułowanie Świat hołduje marności. Wymienione figury służą nie tylko podkreśleniu stałej obecności przemijania w życiu ludzkim, ale wprowadzają także zaczerpniętą z poezji Horacego maksymę „carpe diem”. Tym sposobem we fraszce Naborowskiego łączą się dwa, jak może się zdawać, przeciwstawne prądy.

Interpretacja

Krótka fraszka Naborowskiego bezpośrednio nawiązuje do Starego Testamentu, a dokładniej do „Księgi Koheleta” i zaczerpniętego z niej cytatu marność nad marnościami i wszystko marność (z łac. vanitas vanitatum et omnia vanitas). Umieszczone w niej rozważania kaznodziei dotyczą sensu ludzkiego życia i ujmują ten temat w kontekście przemijania i tymczasowości. Refleksja ta stanowi punkt wyjścia dla słów podmiotu lirycznego wiersza Naborowskiego. Swą wypowiedź rozpoczyna on w następujący sposób: Świat hołduje marności / I wszytkie ziemskie włości; / To na wieki nie minie, / Że marna marność słynie. W dużej mierze akcentuje więc typowe dla człowieka przywiązanie do doczesności, uwypuklając przy tym jej nietrwałość.

Piąty i szósty wers utworu wprowadzają za pomocą chiazmu (figura retoryczna polegająca na odwrotnym powtórzeniu układu syntaktycznego wypowiedzi) nowy wątek przemyśleń podmiotu lirycznego: Miłujmy i żartujmy, / Żartujmy i miłujmy. Słowa te wyraźnie odwołują się do sentencji „carpe diem”, czyli „chwytaj dzień”. Następuje więc przełamanie nastroju rezygnacji płynącego z doczesności świata. Ja mówiące zaznacza jednak, iż każda aktywność powinna być pobożna i uczciwa, prowadzona w zgodzie z Bogiem.

Ostatni dwuwiersz, który można również uznać za puentę dzieła, wprowadza motyw bogobojności: Nad wszytko bać się Boga - / Tak fraszką śmierć i trwoga. Dwie metafory (fraszką śmierć i fraszką trwoga) znacznie umniejszają potęgę śmierci oraz strach przednią, lecz warunkiem takiego stanu rzeczy okazuje się postępowanie zgodne z nakazami Stwórcy.

Dzieło Naborowskiego szczególnie interesujące wydaje się w zestawieniu z innym utworem poety – „Krótkością żywota”. Ukazana w nim pesymistyczna wizja świata zostaje jakby przełamana w „Marności”, która przeciwstawia tymczasowości i śmiertelności ludzką aktywność oraz potęgę czuwającego nad człowiekiem Boga.