Unikalne i sprawdzone teksty

Spisek koronacyjny – interpretacja fragmentu „Kordiana”

Trzeci akt „Kordiana” rozpoczyna się sceną ukazującą przygotowania do koronacji cara Mikołaja. Zgromadzeni ludzie wypowiadają swoje sądy dotyczące nowego władcy, Żołnierz śpiewa nawet: Boże, pochowaj nam króla!, co stanowi ironiczne odwrócenie fragmentu angielskiego hymnu. Wiadomości o okrucieństwie cara i jego popleczników budzą w ludziach strach oraz ciekawość. Jednak przynajmniej część spośród przemierzających warszawskie ulice uczestniczy w spisku, którego celem jest pozbawienie uzurpatora życia.

Czwarta scena ostatniego aktu dramatu Słowackiego przedstawia zebranie spiskowców, którzy gromadzą się w podziemiach kościoła św. Jana. Przewodzi im Prezes – siwy mężczyzna w wieku 79 lat (postać wzorowana na Niemcewiczu). Jako pierwszy pojawia się on w krypcie, a wkrótce dołącza do niego Ksiądz. Starzec przedstawia duchownemu swe plany dotyczące dalszego działania: Wstrzymać ich na Boga! / Niech myśl młodych, ciemnicy nie przestąpi proga, / Niech spisek z czarną twarzą na świat nie wychodzi, / Bo tam na świecie białym błyszczy Boga słońce! / Zwołałem tu szalonych, bo wiatr grobów chłodzi, / Bo mogę wezwać prochy królów za obrońce.

Trzecią postacią, która schodzi w podziemia, jest Podchorąży (Kordian). Po chwili pojawiają się także kolejni uczestnicy spisku, wyrażający swoje zadowolenie z dobrego wyboru miejsca (odbywały się modlitwy za cara, ludzie wchodzący do kościoła mogli liczyć na przychylne reakcje zaborców). Część z nich jęła się odgrażać carowi, od razu pragnąc wydać nań wyrok śmierci. Wówczas swoją mowę rozpoczął Prezes, który nawoływał do powstrzymania skrytobójczych zamiarów i cierpliwego wyczekiwania odpowiedniego momentu. Jego słowom dłużny nie pozostał Podchorąży. W swojej mowie początkowo przywołał on historię ojczyzny, a następnie, posługując się biblijnymi motywami (Baltazar i Daniel), porównał imperium cara do Babilonu, dodając także, iż dni jego są policzone.

Prezes z wielkim przekonaniem starał się powstrzymać Podchorążego przed sfinalizowaniem spisku. Odniósł się nie tylko do niemoralności tego czynu (kara zesłana przez Boga), ale także do możliwej zemsty innych narodów. Kwestia ta poruszona zostaje także przez Księdza, który zaznacza: Sam Bóg nie pozwoli, / Aby zbrodnia w kościelnym rozwinięta domu, / Miała ogień błyskawic, ze skrzydłami gromu. / Bóg! co zabójców rzuca w piekielne ogniska.

Wtem do głosu dochodzi starzec o białych włosach. Na jego prośbę o podanie liczby zabójstw niezbędnej do oswobodzenia kraju ludzie z tłumu odpowiadają, że konieczne jest zamordowania cara i jego rodziny (5 osób). Usłyszawszy to, mężczyzna mówi: Spiskowi, sluchajcie! / Jeśli krwi ciężarowi jeden nie wystarczę, / Syny moje i córki za was się poświęcą. Kordian reaguje na jego słowa z zapałem – jest gotów podjąć się tego trudnego zadania. Przy tym oskarża cara o kradzież polskiej krainy, nazywa go grzesznikiem i dwukrotnie wzywa przed sąd Boga. Wtedy Prezes symbolicznie obmywa dłonie, nie chcąc dźwigać ciężaru zbrodni.

Rozmowy cichną, gdy okazuje się, iż spiskowcy zostali wykryci. Kordian nalega jeszcze na szybkie głosowanie, które zostaje przeprowadzone. Na stole znalazło się ledwie 5 kul (poparcie spisku) i aż 150 groszowych monet (poparcie Prezesa). Słysząc to, Podchorąży postanawia jednak zgładzić cara. Sporządza króciutki testament (Narodowi / Zapisuję, co mogę... Krew moją i życie / I tron do rozrządzenia próżny.) i jest gotów do tego, by opuścić kryptę i udać się do pałacu. Kolejna próba powstrzymania go kończy się niepowodzeniem – Prezes pozostaje zupełnie bezradny wobec zapału Kordiana, który pędem wybiega z krypty.

Scena przedstawiająca spisek koronacyjny należy do najlepiej skomponowanych fragmentów dzieła Słowackiego. Wydarzenia rozgrywają się pod osłoną nocy i w pełnej konspiracji (hasło umożliwiające wejście do podziemi brzmi Winkelried), a ich areną jest krypta, w której spoczywają królowie. Dawni władcy stanowią symbol świetności Rzeczpospolitej, lecz tym razem są tylko milczącymi świadkami starcia dwóch odmiennych światopoglądów. Prezes to postać wywodząca się z poprzedniej epoki – stara się kierować rozumem, krępuje emocje, patrzy na możliwe wydarzenia przez pryzmat ich skutków. Z kolei Kordian przeciwstawia mu płomień gorącego uczucia, podsycany wspomnieniem dawnej ojczyzny. Gotów jest zrobić wszystko, by przywrócić jej wolność. Jednak zdaje się on lekceważyć możliwe konsekwencje, wierząc, iż podoła wszystkiemu samodzielnie.

Spotkanie spiskowców jest także sceną o rozbudowanej symbolice. Hasło umożliwiające dołączenie do zgromadzonych odnosi się do Arnolda Winkelrieda – szwajcarskiego bohatera, który w czasie jednej z bitew skierował lance nieprzyjaciół w swoją stronę, by przełamać ich szyki i umożliwić uderzenie reszcie wojska. Samo głosowanie nad losem cara przeprowadzone zostaje przy użyciu kul i monet. Ostatecznie na stole znajduje się znacznie więcej monet, co przywodzi na myśl chęć kupienia sobie spokoju, ale także egoizm i koncentrację na własnych sprawach. W swojej mowie Podchorąży mówi o wyroku Baltazara (Mane, tekel, fares, czyli policzone, zważone, podzielone, napisane tajemniczą ręką na ścianie w pałacu króla Babilonii), czym daje wyraz przekonaniu, iż dni nieprzyjaciół są podzielone.

W spisku koronacyjnym górę biorą młodość, zapał i chęć poświęceń. Chociaż Prezesowi udaje się przekonać wielu uczestników do biernego wyczekiwania, Kordian samodzielnie podejmuje ostateczną decyzję. Działa jednak pod wpływem bardzo silnych emocji, bez przygotowania, przez co jego misja kończy się niepowodzeniem. Brak zgody i jednolitego planu, odmienne poglądy i hołdowanie własnym interesom – wszystko to prowadzi do stanu, w którym wolna Rzeczpospolita pozostaje tylko marzeniem.

Rozwiń więcej

Losowe tematy

Człowiek istotą wolną czy zabawką...

Jednym z najistotniejszych problemów zajmujących artystów i filozofów jest kwestia wolnej woli. Stawiane przez nich pytanie brzmi: na ile sami decydujemy...

Moje wymarzone wakacje

Przez cały rok ludzie tęsknią do wytchnienia na wakacjach. Często jednak bywa tak że po doczekaniu wolnego czasu nie wiemy jak go spożytkować. Dzisiejszy nastolatek ma...

Społeczeństwo i hierarchia w „Chłopach”...

Wiejska społeczność przedstawiona w „Chłopach” Władysława Reymonta jest zbiorowością wyraźnie zhierarchizowaną. Pisarzowi udało się pokazać że chłopi...

Człowiekiem jestem i nic co ludzkie...

W okresie renesansu jedną z najbardziej rozpowszechnionych maksym stały się słowa Terencjusza: człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce . Oznaczały one że...

Indywidualizm romantyczny – definicja...

Definicja Indywidualizm romantyczny to pojęcie ściśle wiążące się z bohaterem twórczości charakterystycznej dla tej epoki. Oznacza ono postać wyjątkową wykraczającą...

Moja szkoła – opis

Moja szkoła to duży budynek położony na obrzeżach miasta. Jest to miejsce pełne zieleni a tuż obok szkoły znajduje się niewielki las w którym uczniowie mają...

Michał Anioł Dawid – opis interpretacja...

„Dawid” Michała Anioła jest jedną z najbardziej cenionych rzeźb prawdziwym arcydziełem uznanym na całym świecie. Wybitny twórca pracował nad nim przez...

Opis krainy wiecznej szczęśliwości...

Jak wygląda kraina wiecznej szczęśliwości? Ha nikt tego nie wie! W końcu nawet święty Paweł mówił że „ani ucho nie słyszało ani oko nie widziało”...

Praca u podstaw w „Lalce” –...

Pozytywiści chcąc poprawić sytuację społeczną i wzmocnić więzi łączące naród stanęli wobec wielu trudności będących dziedzictwem poprzednich epok. Spośród...