Homo viator to topos, którego nazwa zaciągnięta jest z języka łacińskiego i oznacza podróżnego, pielgrzyma. Zatem odnosi się do człowieka wędrującego, doświadczającego przy tym przygody, ale także postać pielgrzymującą.
Homo viator to topos, który często się pojawia w literaturze, a doskonałym przykładem, w którym ów motyw został wdrożony, jest „Odyseja” Homera. Wędrówka Odysa, głównego bohatera utworu, trwa około 20 lat, a rozpoczyna się w momencie zburzenia Troi.
Wędrowiec pragnie powrócić do domu, przepełniony tęsknotą za swoimi bliskimi i ojczyzną. Jednakże w trakcie podróży wciąż napotyka na kolejne przeszkody, które udaremniają mu powrót do Itaki.
Odys trafia z jednej krainy do drugiej, narażając przy tym swoje życie. Niebezpieczeństwo, jakie czekało na niego, powodowało, że niejednokrotnie był bliski śmierci. Udało mu się jednak przetrwać.
Podczas podróży spotkało go również mnóstwo przygód. W trakcie jednej z nich cudem uszedł z życiem, gdyż – wraz z towarzyszami – został uwięziony w grocie cyklopa, który pożerał po dwóch żeglarzy. Odys postanawia wykłuć mu jedne oko i przybrany w owcze skóry, pod brzuchem owiec ucieka z groty. Niestety, okazało się, że oślepiony przez Odysa cyklop był synem Posejdona, boga mórz. Swoim czynem wzniecił gniew Posajedona, który postanowił nigdy nie dopuścić do powrotu wędrowca do Itaki. W taki sposób miał pozostać wiecznym wędrowcem, pozbawionym możliwości powrotu do domu.
Po wielu latach tułaczki, bogowie zlitowali się nad Odysem i postanowili uwolnić go, gdyż więziła go nimfa Kalipso. Zakochała się ona w podróżniku, dlatego też nie chciała wypuścić Odysa ze swojej wyspy. Nimfa dostosowała się jednak do decyzji bogów i po siedmiu latach uwolniła wędrowca, który - pod zwierzchnictwem Ateny - miał powrócić do domu.
Widać zatem przykład wędrowca, którego los rzucał w różnorodne miejsca i niejednokrotnie narażał na niebezpieczeństwa. Gniew boski skazać go miał na wieczną tułaczkę, ale także litość bogów pomogła mu w powrocie do domu. Wszystko, co go spotykało, działo się za sprawą bogów.
Wędrówka, jaką odbył Odys, może być rozumiana również w sposób uniwersalny. Podróż interpretowana jest bowiem jako alegoria życia, które dąży do określonego celu. W życiu trzeba również mierzyć się z wieloma trudnościami, przeszkodami i niebezpieczeństwami – tak jak Odys podczas swojej podróży. Jednakże na owej drodze pojawiają się również ludzie, którzy nam sprzyjają, tak jak Atena bohaterowi. Jednakże Odyseusz – w myśl toposu homo viator – jest wytrwały i cierpliwy w dążeniu do celu. Takie same cechy powinny charakteryzować ludzi, w dążeniu do osiągnięcia życiowych postanowień.
Sytuacja polityczna Rzeczpospolitej w drugiej połowie XVII stulecia nie była łatwa. Od wschodu kraj nękały oddziały rosyjskie na południowym wschodzie niepokoje wywoływali...
Wreszcie nadszedł dzień testu z matematyki! Każdy przyzna że takie wydarzenie zawsze wiąże się z dużymi emocjami – każdy marzy o dobrych ocenach a te ze sprawdzianów...
Drogi Nieznajomy Piszę do Ciebie ponieważ jestem bardzo ciekaw tego jak wygląda Twoje życie. Jaki jesteś co lubisz i jak spędzasz swój czas? Jak wygląda Twoja planeta?...
„Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego przedstawia niezwykle przejmujący obraz sowieckich łagrów. Do tych syberyjskich obozów pracy w czasach...
Ukazane w IV księdze „Pana Tadeusza” spotkanie w karczmie jest jednym z kluczowych momentów wątku patriotyczno - powstańczego poematu Adama Mickiewicza....
Tolerancja to jedna z cech które są powszechnie cenionymi. Oznacza ona otwartość i zrozumienie innych poglądów. Dopuszczenie ich do głosu jednak nie jest to...
Bunt jest motywem niezwykle popularnym w literaturze polskiej. Po ten wątek sięga często literatura współczesna ale odnaleźć go można i w największych dziełach...
Mitologiczni bogowie to istoty obdarzone szeregiem mocy nadprzyrodzonych. Gromowładny Zeus władający morzami Posejdon czy Hades który panuje w świecie zmarłych –...
Pewnego ranka obudziłem się z dziwnym uczuciem. Wydawało mi się że jestem jakiś zesztywniały – jakbym był zrobiony z drewna. „Zdarza się” – pomyślałem...