Unikalne i sprawdzone teksty

Etos pracy w „Nad Niemnem”

Jedną z najważniejszych płaszczyzn ideowych powieści „Nad Niemnem” jest etos pracy. Praca stanowi tu bowiem wzorzec kulturowy usankcjonowany przez tradycję i realizowany przez całe społeczeństwo, a szczególnie przez najniższe warstwy. Jest ona powołaniem człowieka, przyczynia się do powszechnego dobra oraz do budowania społecznych więzi.

Kondycja człowieka jako istoty pracującej funkcjonuje w powieści w roli archetypu. Mityczny wzorzec stanowią Jan i Cecylia, protoplaści rodu Bohatyrowiczów, którzy w odległych czasach przybyli do nadniemeńskiej puszczy i zbudowali wspaniałą osadę. Znamienne jest, że właśnie dzięki ciężkiej pracy para została nobilitowana przez króla Zygmunta Augusta i zyskała nazwisko Bohatyrowiczów. Król uznał bowiem ich postawę za bohaterstwo i docenił niezwykły trud, wskazując go jako wzór godny naśladowania.

Tym samym praca zyskuje w powieści głębsze sensy; nie jest tylko zwykłym działaniem człowieka, ale także źródłem istotnych humanistycznych wartości. Dzięki pracy realizuje się ludzka godność – jednostka może czuć się potrzebna, wykorzystywać swoje zdolności, pomnażać bogactwo, a także budować wspólnotową więź. Szczególne znaczenie ma w powieści praca na roli, która opiera się na kontakcie z naturą i uczestnictwie w jej odwiecznym porządku. Ów etos pracy najbardziej wyraźnie widać w zaścianku Bohatyrowiczów.

Justyna Orzelska odwiedzając sąsiadów, również zaczyna angażować się w prace polowe, co staje się źródłem jej wewnętrznej przemiany. Niemal symboliczne znaczenie zyskuje w powieści scena, w której delikatna panna ze dworu kaleczy swoją dłoń sierpem i poznaje trud uprawiania ziemi oraz zbierania jej plonów. Początkowo Justyna odczuwa jedynie ból i zmęczenie, ale potem dostrzega, że staje się silniejsza, a ciało przyzwyczaja się do wysiłku. Co więcej, w miarę jak ręce dziewczyny twardnieją, hardzieje również jej dusza. Orzelska zyskuje wewnętrzną siłę i odwagę.

Ideał pracy bliski jest również Korczyńskim – Benedyktowi i Witoldowi. Pierwszy z nich postrzega pracę nieco zbyt jednostronnie, izoluje się bowiem od sąsiadów i działa tylko na rzecz własnego majątku. Z kolei Witold dostrzega błędy ojca i wskazuje, że jedynie praca w oparciu o wspólnotę ma sens i niezaprzeczalną wartość. Co więcej, młody Korczyński kieruje się pozytywistycznym hasłem pracy u podstaw i uważa, że jego obowiązkiem, jako przedstawiciela uprzywilejowanej warstwy społecznej, jest edukowanie i przekazywanie wszelkiej wiedzy prostemu ludowi. Dzięki temu istnieje bowiem szansa na zbudowanie silnego i zamożnego społeczeństwa, które będzie zdolne oprzeć się zewnętrznym zagrożeniom.