Unikalne i sprawdzone teksty

Ikar - opracowanie, interpretacja, opisy bohaterów

Geneza

„Ikar” to opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza, które pierwszy raz opublikowane zostało w 1954 roku. Ma ono charakter na poły autobiograficzny, odnosi się do wydarzenia, które autor obserwował w czasie okupacji niemieckiej (II wojna światowa).

Czas i miejsce akcji, opis bohaterów

Utwór rozpoczyna się opisem obrazu Pitera Bruegla „Ikar”. Na płótnie tym widać krajobraz nadmorski – dostrzegamy statki, człowieka, którzy orze pole. Tytułowy Ikar stanowi mały element owego obrazu i nikt nie dostrzega tonącego w morzu młodzieńca. Iwaszkiewicz kojarzy to z wydarzeniem, jakie widział w czasie okupacji. Pewnego letniego wieczoru chodził on po ulicach Warszawy i dostrzegł zaczytanego chłopca. Ów piętnasto lub szesnastoletni młodzieniec nie był znany autorowi – chociaż w wyobraźni ten nadał mu imię „Michaś”. Uwagę Iwaszkiewicza zwróciła fascynacja, z jaką chłopak obcował z książką. Jednak młodzieniec ów nieuważnie wyszedł na drogę, prosto pod pędzący samochód. Auto ominęło chłopaka, ale okazało się, że to transporter Gestapo, hitlerowskiej policji politycznej, symbolu grozy i terroru. „Michaś” został aresztowany i jak podejrzewał Iwaszkiewicz, zginął w więzieniu niemieckim na alei Szucha. Autor zwraca uwagę, iż podobnie jak na obrazie Bruegla, tragedia chłopaka przechodzi niezauważona.

Większość tego, co wiemy o „Michasiu” to domysły narratora. O samym narratorze też nie dowiadujemy się zbyt wiele, gdyż jest on tylko biernym obserwatorem. Domyślać się możemy, że to człowiek kulturalny (zna bowiem twórczość Bruegla) i wrażliwy. Można dopatrywać się w nim samego Iwaszkiewicza.

Interpretacja

Autor zwraca uwagę na tragiczne losy młodych idealistów. Mityczny Ikar chciał sięgnąć słońca, jednak jego blask stopił wosk, z którego zrobione były jego skrzydła. Podobnie „Michaś” – zaczytany w książkę, zapewne marzył o wielkich rzeczach. Tymczasem zwykły, banalny błąd – wejście na jezdnie w nieodpowiednim momencie – stał się zalążkiem tragedii.

Kolejnym wątkiem opowiadanie jest obojętność ludzi. Zarówno na obrazie Bruegla, jak i w okupacyjnej Warszawie, nikt nie dostrzega rozgrywającego się obok dramatu. Idealistów czeka nie tylko śmierć, ale i zapomnienie.

Utwór Iwaszkiewicza stanowi smutną refleksję, nad mechanizmami rządzącymi ludzkim społeczeństwem i nad losem jednostek wyjątkowych, noszących „głowy w chmurach”.