Unikalne i sprawdzone teksty

Kot w pustym mieszkaniu – interpretacja i analiza

„Kot w pustym mieszkaniu” to wiersz Wisławy Szymborskiej, który stanowi poruszającą refleksję nad śmiercią. Poetka rozważa skutki tego faktu z perspektywy osieroconego kota. Wiersz otwiera ironiczny komentarz: „Umrzeć – tego się nie robi kotu”. Sformułowanie to osłabia grozę śmierci, czyni z niej coś, nad czym można mieć kontrolę i do czego można podejść z dystansem.

Z drugiej strony ludzka śmierć oddziałuje na świat – dotyka wszystkie bliskie istoty zmarłego. Kot bez swojego właściciela nie może sobie znaleźć miejsca w mieszkaniu. Wyczuwa, że coś się zmieniło i czeka na pojawienie się ukochanego pana. O śmierci nie mówi się wprost, ale pokazuje się ją za pośrednictwem znaków takich, jak zgaszona lampa, porozsuwane meble czy zmiany obowiązujących zwyczajów:

Coś tu się nie zaczyna

w swojej zwykłej porze.

Coś tu się nie odbywa

jak powinno

Najbardziej dojmującym doświadczeniem jest jednak wszechobecna pustka. Kot zagląda do wszystkich szaf, kątów, sprawdza pod dywanem, ale nigdzie nie ma śladu właściciela. Zwierzę odczytuje nieobecność zmarłego jako jego celowe działanie. Świadczą o tym np. zwrot: „uporczywie go nie ma”, przypisujący człowiekowi świadome unikanie powrotu. Ponadto kot jest wyraźnie obrażony z powodu zachowania właściciela. Myśli:

Niech no on tylko wróci

niech no się pokaże.

Już on się dowie,

że tak z kotem nie można.

Zwierzę nie ma zamiaru witać właściciela z radością, ale chce zademonstrować mu swoje nadąsanie – podejdzie do niego na „obrażonych łapkach”. Szymborska pokazując śmierć z kociej perspektywy, podkreśla jej absurdalność i niezrozumiałość. Śmierć nie mieści się w prostej logice świata, jest sprzeczna z rozumem i pozbawiona sensu. Fakt umierania nie może zostać ogarnięty przez świadomość – pozostawia bliskich w postawie nieustannego oczekiwania na spotkanie.