Unikalne i sprawdzone teksty

Kto jest groźniejszy Orgon czy Tartuffe?

Komedia Moliera „Świętoszek” to celna satyra na głupotę i hipokryzję. Na tyle celna, że w chwili premiery wzbudziła wielkie kontrowersje i jej wystawianie zostało czasowo zakazane. W swoim utworze francuski autor przedstawia postacie Orgona i Tartuffe’a, dwóch ludzi, których teatralna pobożność zatruwa życie bliskim. Można się zastanowić nawet, który z nich zachowuje się bardziej destrukcyjnie. Wydaje mi się, że mimo wszystko dużo gorszą osobą jest Tartuffe.

Orgon był kiedyś statecznym i poważnym człowiekiem. Swoją odwagą zrobił dużo dobrego dla ojczyzny. Jednak, jak mówi służąca Doryna, to już przeszłość:

Był to wprzód człowiek z duszą roztropną i godną,
W służbach króla okazał tęgość niezawodną —
Teraz, odkąd Tartufem swym przejął się cały,
Od tego czasu chodzi niby ogłupiały:
Nazywa go swym bratem, miłuje go bardziej
Niż własną matkę, przy nim żoną, dziećmi gardzi;
To dziś tajemnic jego powiernik jedyny,
Jego zdaniem kieruje się każdej godziny.

Orgon nie wierzy w to, co mówią mu bliscy, jeśli tylko ich opinie są krytyczne wobec Tartuffe’a. Przedkłada nawet „świętoszka” nad własnego syna – woli wydziedziczyć potomka i wygnać go z domu, niż rozstać się z fałszywym świętym. Nie interesuje go też choroba żony, chętnie natomiast słucha o tym, jak ucztował Tartuffe. Orgon jest gniewny i lekkomyślny. Szwagier Kleant mówi do niego:

I z wszelką miarą jesteś wciąż w niezgodzie wiecznej
Umysł twój zdrowej prawdy nie umie być sługą
I wraz z jednej przesady już rzucasz się w drugą.

Kiedy dochodzi do zdemaskowania łotra, Orgon postanawia zostać wrogiem wszystkich osób pobożnych – dopiero bliscy uświadamiają mu, że nie wolno potępiać wszystkich z powodu jednego oszusta.

Tartuffe omotał swojego gospodarza za pomocą swojej teatralnej religijności. Chętnie mówi o ascezie, jednak tak naprawdę ceni dobre jedzenie i napoje, chętnie korzysta z luksusów, użyczanych mu przez dobrodzieja. Jest jednak mściwy – kiedy po kłótni Orgon wyrzuca z domu swojego syna, Tartuffe odmawia pogodzenia zwaśnionych, bowiem uznaje Damisa za swojego wroga. Chce też uwieść żonę swojego gospodarza. Na tym nie kończy się jego nielojalność, bowiem po tym, jak zdemaskowana zostaje jego hipokryzja, donosi do władz na Orgona i tylko dzięki łasce króla ten nie trafia do więzienia. W rozmowie z Elmirą Tartuffe wyjawia swoje poglądy na moralność: wcale ten nie grzeszy, kto grzeszy w sekrecie.

Orgon to osoba popędliwa, zacietrzewiona i gniewna. Jednak w gruncie rzeczy stara się być porządnym człowiekiem. Nie można tego powiedzieć o Tartufie – jest on postacią do głębi zdeprawowaną, chętnie wykorzystującą naiwność bliźnich. Wiara i moralność są dla niego tylko środkiem do zdobycia wygodnego życia i przyjemności. Wydaje mi się, że bardzo łatwo można wskazać, która z tych dwóch postaci jest gorsza – w moim przekonaniu niewątpliwie jest to Tartuffe.