Unikalne i sprawdzone teksty

Minuta ciszy po Ludwice Warzyńskiej – interpretacja i analiza

„Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej” to wiersz Wisławy Szymborskiej poświęcony bohaterskiej postawie nauczycielki, która oddała życie, ratując dzieci z płonącego domu. Poetka jest pełna podziwu dla czynu kobiety i zastanawia się, czy ona sama w podobnej sytuacji miałaby odwagę postąpić tak samo.

Wiersz rozpoczyna reportażowy zapis wydarzeń. Ktoś z osób zgromadzonych przed płonącym budynkiem pyta Ludwikę Wawrzyńską, dokąd biegnie. Ona zaś odpowiada, jakby to było oczywiste, że idzie po czworo dzieci uwięzionych w budynku ogarniętym pożarem. W wierszu nie pojawia się żadna informacja o śmierci kobiety, jednak można wywnioskować taki scenariusz po kolejnych słowach podmiotu lirycznego.

Pojawia się mianowicie nagromadzenie pytań retorycznych, stanowiących refleksję po śmierci nauczycielki. Poetka dostrzega, że bohaterka świadomie zrezygnowała ze wszystkiego, co mieści się w pojęciu życia: z codzienności, kontaktu z naturą, pór roku czy miłości.

W trzeciej strofie po raz kolejny pojawia się obraz Ludwiki Wawrzyńskiej, która na oczach odbiorcy ratuje dzieci. Opis obfituje w liczne czasowniki oddające dramatyzm całej sytuacji. Pojawia się również bezpośredni zwrot do odbiorcy – „patrzcie” – podkreślający, że czyn Ludwiki zasługuje na podziw. Szczególnie dramatyczny jest obraz jej postaci w płomieniach. Jednocześnie kobieta przypomina świętą z aureolą nad głową: „łunę w szalonych włosach ma”.

Podmiot liryczny wyliczając rzeczy, których już nigdy nie będzie mogła doświadczyć zmarła nauczycielka, stwierdza, że „minuta ciszy po umarłych/ czasem do późnej nocy trwa”. Zaznacza tym samym, iż bohaterka ta zasługuje na dłuższą uwagę niż minuta.

Poetka dokonuje osobistego wyznania: mimo że jest osobą doświadczoną i uczoną (wskazuje na to np. metafora odczytania miliona drukowanych znaków) nie gwarantuje, że w chwili próby zachowałaby się jak Ludwika Wawrzyńska. „Tyle wiemy o sobie,/ ile nas sprawdzono” – powiada Szymborska.