Unikalne i sprawdzone teksty

Tragizm pokolenia Kolumbów w wybranych wierszach K.K. Baczyńskiego

Rzadko kiedy jedno nazwisko uznać można za symbol całego pokolenia. Taki przypadek zachodzi jednak, gdy mowa o pokoleniu tak zwanych Kolumbów – niejako syntezą życiorysów wszystkich tych młodych ludzi wydaje się postać Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Kolumbowie – to słowo kojarzy się z tragizmem i zagładą. Mowa o Polakach urodzonych w okolicach 1920 roku. To młodzież, która wchodziła w dorosłość w czasie trwania II wojny światowej. Zamiast normalnych doświadczeń dorastającego człowieka, takich jak studia, czy pierwsza praca, trafili oni do piekła, jakim stała się Europa pod okupacją hitlerowskich wojsk. Wielu z nich straciło życie – w tym Baczyński właśnie. W jego też wierszach losy pokolenia zyskały najpełniejszy wyraz artystyczny.

Już w 1941 roku, kiedy to wojna totalna na pełną skalę dopiero się zaczęła (wraz z niemieckim atakiem na Związek Sowiecki), Baczyński pisał o młodym człowieku, który dorasta do trumny („Pokolenie”). Trudno jednak o inne dorastanie w świecie, sprawiającym wrażenie skażonego przez totalitarnego najeźdźcę. W wierszu „Ten czas” przedstawione są skutki nalotów, które wydają się sprzeczne z naturą: drzew upiory wydarte ziemi – drżą, Niebo krwawe, do róży/ podobne - leży na nas jak pokolenia gór. Nie trzeba jednak bombardowań, by czuć lęk – groza nie opuszcza mieszkańców Generalnego Gubernatorstwa nawet we snach:

„Ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą („Pokolenie II) Można wręcz poczuć, że w powietrzu zło się jeży („Elegia o chłopcu polskim”).

Trudno więc dziwić, że młody człowiek pędzi życie niemal zwierzęce, pełne lęku i cierpienia:

Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.(„Elegia…”).

W wierszach Baczyńskiego odczuć można brak nadziei. Poeta przeczuwa, iż całe pokolenie zmierza ku zagładzie – i jedyne, na co liczy, to wspomnienie bliskich i krzyż nad grobem. Nie ma on wątpliwości, że trzeba podjąć walkę ze złem, w jego twórczości nie widać nihilizmu. Jednak Baczyński nie wątpi tez, że walka owa dla niego i jego rówieśników skończy się śmiercią.